Strzelanie w Londynie. Dwóch Polaków zagrało w szalonym meczu Premier League
West Ham przegrał u siebie aż 2:5 z Arsenalem w derbach Londynu (13. kolejka Premier League). Wszystkie gole padły w pierwszej połowie. Cały mecz w bramce gospodarzy zagrał Łukasz Fabiański. W 46. minucie na boisku pojawił się zawodnik Kanonierów, Jakub Kiwior.
Arsenal miał wyśmienity początek, gdyż po 36 minutach prowadził aż 4:0. Najpierw do siatki trafił Gabriel, potem zrobił to Leandro Trossard, następnie rzut karny wykorzystał Martin Odegaard, a później wynik podwyższył Kai Havertz.
W końcówce pierwszej połowy West Ham zdołał odrobić część strat, strzelając dwa gole w dwie minuty (Aaron Wan-Bissaka, Emerson).
Tuż przed przerwą Kanonierzy znowu odskoczyli. Łukasz Fabiański chciał piąstkować po dośrodkowaniu, ale zamiast tego trafił w twarz Gabriela. Doświadczony bramkarz obejrzał żółtą kartkę, a rzut karny wykorzystał Bukayo Saka, ustalając wynik. (MZ)
Bokserski cios Łukasza Fabiańskiego prosto w twarz Gabriela – w efekcie żółta kartka, karny i kolejny gol Arsenalu 🥊
West Ham 2:5 Arsenal 2 wykorzystane karne Kanonierów 7 bramek
Liverpool FC nie miał szans z PSG w dwumeczu 1/4 finału Ligi Mistrzów. Teraz The Reds wszystkie siły rzucają na Premier League, aby przez nią zapewnić sobie awans do tych elitarnych rozgrywek.
Arsenal FC awansował do półfinału Ligi Mistrzów, ale wcześniej odpadł z Pucharu Anglii oraz zmniejszyć swoją przewagę w Premier League nad Manchesterem City. Pomocnik Kanonierów, Martin Zubimendi apeluje jednak do kibiców o spokój.
Kontrakt Bernardo Silvy z „The Citizens” jest ważny jeszcze jedynie przez półtora miesiąca. Po jego wygaśnięciu Portugalczyk opuści klub, który reprezentował przez ostatnie dziewięć lat.