Stade Rennes wciąż walczy o europejskie puchary, a nawet o podium ligi francuskiej. Jednak dzisiaj drużyna Kamila Grosickiego straciła punkty w meczu z AS Monaco.
Stade Rennes traciło do AS Monaco przed dzisiejszym spotkaniem siedem punktów. Jeśli gospodarze marzyli o pierwszej trójce, to musieli wygrać z AS Monaco na własnym terenie, a tak się nie stało.
Przyjezdni grali odważnie na terenie rywala i wyszli na prowadzenie już w 14. minucie meczu. Wówczas Nabil Dirar wykorzystał nieporadne zachowanie defensywy rywali i dograł do Heldera Costy. Zawodnik Monaco bez problemów otworzył wynik spotkania.
Na odpowiedź Stade Rennes czekaliśmy aż do 80. minuty. Giovanni Sio otrzymał piłkę w polu karnym i zdołał wyrównać. Jak pokazały powtórki telewizyjne, to tego gola nie powinno być. Zawodnik gospodarzy przyjmował bowiem piłkę ręką.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1 i nie jest to wynik sprawiedliwy. AS Monaco przez całe spotkanie sprawiało lepsze wrażenie i spokojnie mogło odnieść zwycięstwo.
Grosicki spędził na murawę pełne 90 minut i momentami był bardzo aktywny na skrzydle.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.