Środa z Ligą Mistrzów: Przeżyjmy to jeszcze raz (wideo)
W środowy wieczór zostały rozegrane dwa kolejne spotkania ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów. VfL Wolfsburg pokonał przed własną publicznością Real Madryt (2:0), a Paris Saint-Germain zremisowało na swoim terenie z Manchesterem City (2:2).
Julian Draxler rozegrał przeciwko Realowi bardzo dobre zawody
W Wolfsburgu doszło do jednej z największych sensacji w obecnej edycji Champions League. Skazywane na pożarcie Wilki zagrały bez kompleksów i odprawiły z kwitkiem wielki Real Madryt. Królewscy kilka dni wcześniej pokonali na Camp Nou Barcelonę, jednak na terenie wicemistrzów Niemiec nie miało to żadnego znaczenia.
Świadkami zdecydowanie większych emocji byliśmy w Paryżu. Faworyzowane PSG mogło i powinno bezpieczne wygrać z Manchesterem, jednak swojego dnia nie miał Zlatan Ibrahimović, który nie dość, że nie wykorzystał rzutu karnego, to jeszcze zmarnował dwie bardzo świetne okazje do pokonania Joe Harta.
W obu przypadkach, kwestia awansu jest jak najbardziej otwarta. Real może bez problemu odrobić straty na Santiago Bernabeu, natomiast wynik spotkania w Manchesterze jest absolutnie niemożliwy do przewidzenia.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.