We Włoszech trwają dyskusje dotyczące nie tylko nachodzącego spotkania z Polską. Tematem rozmów sympatyków ligi włoskiej jest wygląd… opasek, jakie na meczach noszą kapitanowie. Wielu spiera się, czy ujednolicenie wzoru to słuszny pomysł. Jednym z głównych przeciwników ujednolicenia wzoru opaski jest Fiorentina (fot. Reuters)
Od tego sezonu władze ligi zdecydowały, że wszystkie opaski kapitańskie mają wyglądać jednakowo. Każda musi zawierać symbol Serie A oraz napis „Capitano”. Wywołało to szereg dyskusji, nie wszystkie kluby chcą zgodzić się na takie zmiany. Ta sytuacja dotyczy przede wszystkim Fiorentiny.
Klub z Florencji po tragicznej śmierci Davide Astoriego postanowił uczcić pamięć swojego byłego zawodnika i umieścić jego inicjały i numer na opasce kapitana. Jest więc jasne, że kłóci się to z nową polityką ligi. Cristiano Biraghi, zawodnik Fiorentiny, jest przekonany, że klub nie zostanie ukarany. – Nikt nie zmieni wzoru naszej opaski, za pomocą której oddajemy szacunek Davide Astoriemu. Jeśli Serie A zamierza nas ukarać – zapłacimy. – obrońca Fiorentiny zapewnia, że w tej sytuacji jego klub pozostanie wierny swoim przekonaniom.
Nadzieję na zgodę dały słowa przewodniczącego związku włoskich piłkarzy, Damiano Tomassiego. Przyznał on, że wkrótce odbędzie się spotkanie z władzami ligi. Związek chce przekonać Serie A, aby zamiast ujednolicenia wzoru wprowadził „autoryzację”, czyli wysyłanie wzoru opaski do władz ligi w celu uzyskania pozwolenia na jej używanie. Jak zakończy się ten pat? Dowiemy się zapewne w ciągu najbliższych dni.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.