Wszystko wskazuje na to, że zbliżające się okno transferowe będzie najspokojniejsze od lat. Świat futbolu, podobnie jak inne sfery ludzkiego życia, został dotknięty przez pandemię koronawirusa, a to oznacza, że kluby będą raczej zaciskać pasa i szukać okazji na rynku.
Neymar może zapomnieć o powrocie do Barcelony (fot. Reuters)
Ostatnia dekada w piłce nożne upłynęła nam pod znakiem wydawania coraz większych kwot na piłkarzy i płacenia im co wyższych tygodniówek. Praktycznie każdego roku dochodziło do bicia kolejnych rekordów i wydawało się, że zatrzymanie tego trendu nie będzie możliwe. Futbol już dawno przestał być bowiem wyłącznie sportem i stał się produktem, z którym wielkie pieniądze są po prostu nierozerwalnie związane.
Wszystko to zostało jednak dość niespodziewane przecięte jednym szybkim ruchem za sprawą światowej pandemii koronawirusa. Piłka nożna na świecie przeszła w stan „zamrożenia”, mecze się nie odbywają, a stadiony czekają na lepsze czasy. Kluby tracą z kolei ogromne kwoty i to nie tylko z tytułu praw do transmisji, ale również poprzez niemożność organizacji dni meczowych.
Straty rosną z tygodnia na tydzień, a skoro przerwa w rozgrywkach może potrwać jeszcze kilka miesięcy, to będą one wyłącznie większe. W takim układzie, kiedy cała ta burza już minie, zacznie się szukanie oszczędności, a zdecydowanie największe będzie można poczynić właśnie na rynku transferowym, a także na pensjach.
„L’Equipe” uważa, że w obecnej sytuacji zakupy piłkarzy za ponad 100 milionów euro nie będą miały już racji bytu. Oznaczać to z kolei będzie, że tacy gracze jak Kylian Mbappe, Jadon Sancho, Harry Kane czy Neymar nie staną się bohaterami wielkich transakcji pomiędzy klubami.
Francuski dziennik szczególnie pochylił się nad przypadkiem Neymara, który – jak podawało kilka źródeł – miał wrócić w lecie na Camp Nou i ponownie przywdziać koszulkę Barcelony. Problem w tym, że Paris Saint-Germain liczyło w tym przypadku na to, że zarobi przy takiej operacji około 180 milionów euro, ale już wiadomo, że tak się nie stanie. Co więcej, sam piłkarz jest dzisiaj skłonny zasiąść z przedstawicielami PSG do rozmów o przedłużeniu swojej umowy.
Cytowany przez „L’Equipe” reprezentant interesów Brazylijczyka nie pozostawił w tej sprawie większych wątpliwości. – Nigdy nie rozmawialiśmy na temat powrotu do Barcelony. Obstawiamy, że lato będzie bardzo spokojne, jeśli chodzi o transfery. Szczerze, nie myślimy o tym w tej chwili. Prędzej dojdzie do rozmów o przedłużeniu kontraktu z PSG niż jakiegoś ruchu do innego klubu – wyjawił.
Lista największych transferów w historii zawiera obecnie aż dziesięć przypadków, kiedy za piłkarza płacono przynajmniej 100 milionów euro. Gdyby świat nie został doświadczony przez koronawirusa, wtedy w ciemno można byłoby stawiać, że zostaną na nią dopisana kolejne nazwiska. W obecnych realiach wydanie takich pieniędzy na jednego zawodnika będzie nie tylko zakrawało na niegospodarność, ale w dobie kryzysu nie będzie zbyt dobrze przyjęte.
Największe transfery w historii futbolu:
1. Neymar (FC Barcelona -> Paris Saint-Germain) – 222 mln euro
2. Kylian Mbappe (AS Monaco -> Paris Saint-Germain) – 145 mln
3. Philippe Coutinho (Liverpool FC -> FC Barcelona) – 145 mln
4. Joao Felix (Benfica Lizbona -> Atletico Madryt) – 126 mln
5. Ousmane Dembele (Borussia Dortmund -> FC Barcelona) – 125 mln
6. Antoine Griezmann (Atletico Madryt -> FC Barcelona) – 120 mln
7. Cristiano Ronaldo (Real Madryt -> Juventus FC) – 117 mln
8. Paul Pogba (Juventus FC -> Manchester United) – 105 mln
9. Gareth Bale (Tottenham Hotspur -> Real Madryt) – 101 mln
10. Eden Hazard (Chelsea FC -> Real Madryt) – 100 mln
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.