W niedzielny wieczór rozegrane zostały derby Moskwy. Spartak podejmował Lokomotiw, a w tym prestiżowym starciu wystąpili Grzegorz Krychowiak oraz Maciej Rybus.
Przed dzisiejszym starciem w lepszej sytuacji znajdował się Lokomotiw, który zajmował czwarte miejsce. Drużyna Polaków miała jednak zaledwie trzy punkty przewagi nad Spartakiem, co zapowiadało ogromne emocje.
W wyjściowym składzie przyjezdnych wybiegli dwaj Polacy – Krychowiak oraz Rybus.
Spartak od pierwszych minut na własnym terenie był fenomenalnie dysponowany. Gospodarze na prowadzenie wyszli już w 5. minucie spotkania. Jeszcze przed przerwą prowadzenie miejscowych podwyższył Luiz Adriano, co przed drugą odsłoną stawiało Lokomotiw w bardzo trudnej sytuacji. Niestety przy obydwu straconych golach lepiej w defensywie gości mógł zachować się Rybus.
W drugiej części gry Lokomotiw szukał swoich szans. Sytuacja gości znacząco się poprawiła, kiedy w 67. minucie czerwoną kartkę obejrzał Nikolai Rasskazov.
Grając w przewadze Lokomotiw miał znaczącą przewagę. Jednak w grze gości brakowało skuteczności, a szczególnie zawodził Fedor Smolov. Zawodnik ten nie dość, że nie wykorzystał rzutu karnego, to w jednej z sytuacji z kilku metrów nie trafił do pustej bramki.
W 79. minucie nadzieje przyjezdnym na lepszy wynik dał Jefferson Farfan zdobywając bramkę kontaktową.
Ostatecznie jednak gospodarze zainkasowali komplet punktów. Krychowiak oraz Rybus spędzili na murawie pełne 90 minut.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.