Papszun przed spotkaniem z Rakowem. „Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne”
W niedzielę o 17.30 Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Marek Papszun nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej, że to spotkanie będzie dla niego szczególne.
Pierwsza kadencja Marka Papszuna w klubie spod Jasnej Góry trwała od 2016 do 2023 roku, a następnie szkoleniowiec wrócił do Częstochowy w lipcu 2024 roku, odpowiadając za wyniki Medalików do grudnia ubiegłego roku. Pod jego wodzą klub przeszedł drogę od trzeciego poziomu rozgrywkowego aż po mistrzostwo Polski wywalczone w sezonie 2022-23. Szkoleniowiec Legii sięgnął z Rakowem łącznie po pięć trofeów.
– Każdy mecz wywołuje u mnie emocje i ekscytację. O to chodzi, że kolejne spotkania są czymś wyjątkowym – historią. Jesteśmy w dużym klubie, w którym chciałem być. Raków jest w moim sercu. To już jednak historia, ale bardzo piękna. Wiele osób mi w tym towarzyszyło i oczywiście Dawid, który ze mną współpracował i mi pomagał, więc dużo mu zawdzięczam. Cieszę się, że będę mógł się z nim ponownie spotkać. To już nie pierwszy raz, bo graliśmy kilka razy. Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne, ponieważ jutro do Warszawy przyjedzie również niemal cała grupa zawodników, z którymi osiągałem sukcesy– powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Papszun.
– Na pewno Raków poszukiwał swojej drogi po moim odejściu. Klub jako organizacja musi mieć silne fundamenty i to jest kluczowe. Ja byłem długo w Częstochowie, a Dawid w dużej mierze kontynuował tę pracę oraz kierunek, więc ciągłość była zachowana. Po moim odejściu były duże turbulencje – takich chyba nikt się nie spodziewał. Dla Michała musiało to być dużym doświadczeniem po latach sukcesów. Teraz Dawid wrócił i Raków dalej gra na ustawieniach fabrycznych – dodał szkoleniowiec Wojskowych. (FT)
Korona Kielce przegrała trzeci mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Roberta Kolendowicza ulegli u siebie Radomiakowi. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.
Święta Wojna dla Radomiaka! Kolejna porażka Korony
Licząc wszystkie rozgrywki, Korona zaliczyła już trzecią porażkę z rzędu. W prestiżowej "Świętej Wojnie" Radomiak wygrał w Kielcach 2:0 po golach Koperskiego i Grzesika.