Piłkarze Wisły Kraków nie będą dobrze wspominać pierwszego tegorocznego sparingu. Podopieczni Kazimierza Moskala rozegrali słaby mecz i zasłużenie przegrali z Eintrachtem Frankfurt 0:2.
Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła po błędzie obrońcy Wisły, Osmana Chaveza. Doświadczony defensor minął się z dośrodkowaną w pole karne piłką i ułatwił zadaniem Denizowi Doganowi. Ten bez większego trudu dopadł do futbolówki i pokonał Sergeia Pereikę.
Na 2:0 dla Eintrachtu podwyższył Fuchs, który idealnie przymierzył z rzutu wolnego i nie dał żadnych szansą na obronę bramkarzowi „Białej Gwiazdy”.