Nie tylko warunki atmosferyczne sprawiły, że sobotni meczu 1/8 finału Euro 2024, w którym Niemcy zmierzyli się z Danią, skończył się później niż planowano. Wpłynął na to również mężczyzna wspinający się na dach stadionu.
Po 35 minutach pierwszej połowy sędzia spotkania zarządził opuszczenie boiska przez piłkarzy. Przez Dortmund przeszła burza z piorunami, a z ciemnych chmur spadł grad. Nadprogramowa przerwa trwała około 25 minut, po których dograno pierwszą część meczu.
Druga zaczęła się z opóźnieniem, w tamtym momencie niezrozumiałym dla publiczności zgromadzonej przed odbiornikami pokazującymi transmisję. Teraz wiadomo już, że powodem zdarzenia był 21-letni mężczyzna wspinający się na dach obiektu.
Lokalna policja zareagowała bardzo szybko. – Funkcjonariusze skontaktowali się z tą osobą, aby porozmawiać z nią i zapewnić bezpieczne zejście z dachu – powiedział rzecznik dortmundzkiej komendy. – Z tego powodu policyjny helikopter oświetlił dach stadionu.
Media: Szymon Marciniak walczy o udział w mundialu
Najbardziej znany polski arbiter przebywa obecnie na zgrupowaniu europejskich sędziów w Pizie przed mistrzostwami świata. Wkrótce ma zapaść decyzja, którzy sędziowie z naszego kontynentu pojadą na turniej rozgrywany za oceanem.
Feio już czaruje w nowym klubie. „To coś wyjątkowego”
Goncalo Feio przejął stery w portugalskiej Tondeli. Już pierwszego dnia Portugalczyk znany ze swojego porywczego charakteru nawijał makaron na uszy. Czy wytrzyma dłużej niż w zespole Radomiaka?
Mundial coraz bliżej, a w USA burza. Mauricio Pochettino w ogniu krytyki
Forma reprezentacji Stanów Zjednoczonych nie wygląda najlepiej. Mauricio Pochettino jest krytykowany za brak poprawy gry drużyny i nieumiejętność wykorzystania mocnego pokolenia zawodników.