Ole Gunnar Solskjaer w szybkim tempie zapracował na uznanie włodarzy Manchesteru United. W ślad za nim ma pójść nowy kontrakt.
Złapanie kontaktu z gwiazdami to jeden z większych sukcesów Solskjaera.
Solskjaer przejął zespół po Jose Mourinho. Norweg okazał się tym czego potrzebowała szatnia rozbita metodami The Special One. Paul Pogba i spółka odżyli po odejściu Mou, jednak nie można umniejszać zasług byłego napastnika Manchesteru United, który od kilku lat próbuje swoich sił w trenerce.
Norweg pomógł Czerwonym Diabłom nie tylko w poprawieniu miejsca w Premier League, ale także w awansie do 1/4 finału Ligi Mistrzów. Ogranie PSG w dwumeczu stało się faktem, choć Manchester United musiał radzić sobie w rewanżu bez kilku ważnych ogniw. To ostatecznie przekonało działaczy do postawienia na Solskjaera.
Solskjaer ma zarabiać 7,5 miliona rocznie, czyli o połowę mniej niż Mourinho. Solidny zastrzyk otrzyma również Molde, które wypożyczyło szkoleniowca do Manchesteru za dwa miliony. Stałe przenosiny będą kosztowały dodatkowe dziewięć baniek.