Już w czwartek Śląsk rozegra ultratrudny mecz w Brugii, którego stawką będzie awans do rundy play-off eliminacji do fazy grupowej Ligi Europy. Po pierwszym meczu we Wrocławiu i zwycięstwie 1:0 Śląsk jest w niezłej pozycji wyjściowej przed rewanżem.
– W tym pierwszym spotkaniu był i dobry wynik, i dobra gra. To pozwala nam patrzeć z optymizmem na mecz wyjazdowy. Jeśli w Belgii zagramy z takim samym zębem i zacięciem, to wyjdziemy z tej rywalizacji zwycięsko. Bo ten zespół stać na to. Awans jest jak najbardziej realny – mówi na łamach Super Expressu Waldemar Sobota, który w pierwszym meczu spisywał się znakomicie. Wrocławscy kibice liczą na niego także w rewanżu.
Jaki będzie plan Śląska na czwartkowy mecz? Cofnięcie się i czekanie na kontrataki czy może jednak odważne ruszenie do przodu i szukanie gola? – Szkoleniowiec wymaga od nas, abyśmy zawsze grali agresywnie i ofensywnie. To widać po naszych występach. Na pewno w Belgii musimy zagrać na zero z tyłu. Najważniejszy będzie początek. Belgowie będą chcieli szybko odrobić straty, rzucą się nas nas, a my musimy zrobić wszystko, aby skutecznie odpierać ich ataki. A w ofensywie trzeba pokusić się o strzelenie gola – mówi Sobota.
Kontrowersja w Lidze Europy! Czy tu należał się rzut karny [WIDEO]
Olympique Lyon remisuje 0:0 z Celtą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Na początku spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która nie zakończyła się karnym dla francuskiej ekipy.