Waldemar Sobota zalicza najlepszy miesiąc w swojej dotychczasowej karierze. Czy na fali znakomitych występów utrze nosa również faworyzowanym graczom z Sevilli?
Można dojść do wniosku, że Śląsk pod żadnym pozorem nie może pozwolić sobie na narzucenie stylu gry hiszpańskiej ekipy. Czy więc możemy się spodziewać szalonego ataku na gospodarzy w wykonaniu zespołu Stanislava Levy’ego?
– To wszystko okaże się w praniu. Głębsze analizy dopiero przed nami. Sztab szkoleniowy pokaże nam wszystkie plusy i minusy tej drużyny. Pewnie tych minusów jest mniej, bo wiadomo jak klasowym zespołem jest Sevilla – mówi Waldemar Sobota, obecnie największa gwiazda Śląska.
– Nie możemy jednak już przed meczem wbić sobie do głów, że nie mamy z Sevillą szans. Wtedy od razu jesteśmy przegrani. Zamiast tego trzeba pojechać tam i pokazać dobry futbol. Wszyscy twierdzą, że do fazy grupowej awansuje Sevilla, jednak my jedziemy tam po to, aby wywalczyć korzystny rezultat – dodaje.
Piłkarz na łamach Przeglądu Sportowego mówi także o swoim ewentualnym transferze. – To dla mnie dobry moment, żeby przejść do zachodniego klubu. Jakieś rozmowy się toczą, zajmuje się tym mój menedżer, ja jednak mam zasadę, że dopóki wszystko nie będzie ustalone, nie zamierzam nic mówić na ten temat. Potem być może sam się pochwalę – mówi.
Mecz Sevilla – Śląsk już w czwartek o godzinie 21:30. Bezpośrednią transmisję z tego meczu przeprowadzi Polsat Sport.
Kontrowersja w Lidze Europy! Czy tu należał się rzut karny [WIDEO]
Olympique Lyon remisuje 0:0 z Celtą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Na początku spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która nie zakończyła się karnym dla francuskiej ekipy.