Franciszek Smuda nie ma ostatnio zbyt dobrej prasy. Selekcjoner reprezentacji Polski co rusz obrywa od dziennikarzy za słabe wyniki prowadzonej przez siebie drużyny. Komentatorzy mają także dość jego ciągłych kłamstw i bezustannego zmieniania raz podjętych decyzji.
Ostatnią rzeczą, za którą na Smudzie nie zostawiono suchej nitki była jego wypowiedź na temat napastnika Borussii Dortmund, Roberta Lewandowskiego. Selekcjoner kadry przed meczem mistrzów Niemiec z FC Koeln wypalił, że to właśnie on odkrył wielki talent młodego snajpera. – Jestem z niego dumny. W końcu kiedyś to ja go odkryłem i wprowadziłem w Lechu Poznań – powiedział.
Jak się jednak okazało Smuda nie był wcale taki skory do „okrywania” talentu Lewandowskiego. Jak donosi dziennik „Fakt” za czasów swojej pracy w Lechu Smuda został wysłany przez Andrzej Czyżniewski, dyrektora sportowego klubu do Pruszkowa by na żywo zobaczył „Lewego” w akcji. Smuda – i owszem – na mecz pojechał, ale wyszedł przed końcem, a po powrocie miał pretensję, że wysłano go do oglądania – jak to ujął – „drewna”.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.