Trwa zamieszanie wokół usunięcia orzełka z koszulek reprezentacji Polski. Do grona obrońców kompromitującej decyzji Polskiego Związku Piłki Nożnej dołączył Franciszek Smuda.
Opiekun polskich piłkarzy podczas konferencji prasowej przed piątkowym meczem z Włochami oświadczył, że nie ma żadnych problemów z pozbawieniem trykotów reprezentacji symbolu narodowego. – Mnie się to logo podoba od samego początku jak je zaprezentowano – powiedział Smuda. – Nie myślimy o tym czy gra to logo, czy może jednak orzełek. Są biało-czerwone barwy i to jest najważniejsze – dodał selekcjoner.
– Wolimy skoncentrować się na grze i chcemy rozegrać bardzo dobre spotkanie z Włochami – kontynuował „Franz”. – To zespół wielkiej klasy, który przed ostatnim Mundialem pokonał Niemców 4:0. Gramy z silnym zespołem i nie dostrzegam jakiejś dekoncentracji, a mobilizację – dodał.
Smuda odniósł się także do słów swojego największego krytyka, Jana Tomaszewskiego. – Myślę, że za miesiąc, dwa, trzy, może za tydzień, kiedy „Alex” przestanie gadać to sprawa z koszulami ucichnie – zakończył selekcjoner.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.