Mistrzostw Europy we Francji zbierają swoje – niestety – śmiertelne żniwo. Jak bowiem donoszą angielskie media, zmarł jeden z kibiców, którzy ucierpieli podczas starć z rosyjskimi chuliganami w Marsylii.
Niestety, jeden z angielskich kibiców nie wróci żywy do ojczyzny (foto: G.Wajda)
Przypomnijmy, że przed spotkaniem Rosja – Anglii na ulicach Marsylii doszło do ogromnej awantury, w wyniku której pobity na śmierć został jeden z angielskich kibiców. Jego śmierć została już także oficjalnie potwierdzona przez rosyjskiego konsula we Francji Daniła Boltaksa.
Wiadomo, że wszyscy podejrzani o spowodowanie śmierci Anglika zostali już zatrzymani i czekają w areszcie na postawienie im zarzutów zabójstwa. Nie powinno to być zbyt trudne, ponieważ całe zajście zostało zarejestrowane na wideo przez przypadkowego świadka.
Jak wynika z informacji agencji Interfax, rosyjscy chuligani nie byli przypadkowymi osobami. Do Francji przyjechała bowiem spora grupa, ponad 150-osobowa, specjalnie wyszkolonych bojówkarzy, których głównym celem podczas Euro 2016 były wszczynanie awantur, a następnie ich eskalacja.
Anglik to już druga śmiertelna ofiara mistrzostw Europu. Kilka dni temu podobny los spotkał obywatele Irlandii Północnej, który jednak poniósł śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.