Śląskowi wysypał się transfer na ostatniej prostej! To efekt kłopotów zdrowotnych innego piłkarza
Wrocławianie wczoraj mieli ogłosić transfer Michała Kaputa z Radomiaka Radom. Do porozumienia jednak nie doszło, gdyż inny zawodnik Warchołów doznał kontuzji.
Śląsk Wrocław po wygranej z Odrą Opole 3:0 wyraźnie złapał oddech. Klub z Dolnego Śląska nadal może wierzyć w bezpośredni awans do Ekstraklasy, zwłaszcza że najbliższe mecze czekają ich z bezpośrednimi rywalami tj. Wisła Kraków.
Jednak w ostatnim dniu okienka transferowego Wrocławianie nie dopięli oczekiwanego transferu do środka pola. Zdaniem Piotra Janasa z „Gazety Wrocławskiej” do Śląska trafić miał Michał Kaput z Radomiaka Radom.
Transfer nie wypalił z powodu urazu Roberto Alvesa. Kontuzja jest na tyle poważna, że odejście Kaputa mogłoby pozostawić brak alternatyw w centralnej strefie boiska. Dlatego też Radomiak postanowił zatrzymać byłego gracza Piasta i nie oddawać go do spadkowicza z Ekstraklasy.
Transfer, którego wczoraj @SlaskWroclawPl nie dogotował, to Michał Kaput z Radomiaka Radom ❌
Na przeszkodzie stanęły problemy zdrowotne innego środkowego pomocnika Radomiaka – 🇨🇭Roberto Alvesa – który będzie musiał przejść operację. 🏥