Zimowe okienko transferowe nie byłoby tak ciekawe, gdyby nie aktywność Legii Warszawa i zawirowania w składzie Wojskowych. Do klubu z Łazienkowskiej sprowadzono Ismaela Blanco i Nacho Novo. Wielkie gwiazdy. A wielkie gwiazdy potrafią wywołać wielki zawód.
To właśnie uczucie towarzyszy w tym momencie najbardziej trenerowi Maciejowi Skorży, który w najbliższych spotkaniach będzie sadzał swoje zagraniczne asy na ławce rezerwowych.
– Novo i Blanco potrzebują czasu, żeby wkomponować się w drużynę i grać tak, jak tego od nich oczekujemy. Wchodzą do zespołu pod dużą presją, ale nie mogę dać im trzech meczów i patrzeć, jak wprowadzają się do drużyny, bo te trzy spotkania mogą zadecydować o naszym mistrzostwie – mówi szkoleniowiec z Łazienkowskiej.
Oznacza to, że w najbliższym czasie Skorża nie będzie podejmował ryzyka i będzie sadzał Blanco i Novo na ławie. Jeśli leciwi już gracze nie zaczną w najbliższym czasie prosto kopać piłki, w czerwcu warszawski klub wykupi im bilety w jedną stronę.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.