– Nikt mi tego oficjalnie nie powiedział, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to będzie mój ostatni mecz w Legii – oświadczył Maciej Skorża. W niedzielę Legia kończy sezon spotkaniem z broniącą się przed spadkiem Polonią Bytom. Nowym trenerem warszawian będzie Vladimir Weiss, selekcjoner reprezentacji Słowacji.
Legia przez większość sezonu rozczarowywała. Wydała sporo pieniędzy na nieudane transfery, w lidze poniosła aż 11 porażek. Mimo że ďťżďťżnie traciła kontaktu z czołówką prawie do końca rozgrywek, miała niekorzystny bilans bramkowy, straciła ich dwa i pół raza więcej niż w poprzednich sezonach, co dla drużyny mającej takie aspiracje odbierano jako kompromitację. W połowie rundy wiosennej prowadzona przez Skorżę drużyna zanotowała fatalną passę – z sześciu meczów tylko jeden zremisowała, nie wygrała ani jednego.
Wszystko zmieniło się po zdobyciu Pucharu Polski. Legia w lidze już nie przegrała, a apogeum pozytywnej przemiany było 5:2 na boisku Arki w Gdyni. Jeżeli w niedzielę Legia pokona Polonię, to Skorża skończy przygodę z bardzo przyzwoitym bilansem – Puchar Polski plus trzecia lokata w lidze. Te wyniki mogłyby go uratować jednak według nieoficjalnych informacji sprawa jest przesądzona. Po meczu z Wisłą właściciel klubu Mariusz Walter miał poinformować trenera, że odejdzie z Legii po jednej trzeciej zawartego kontraktu.
– Od kilku tygodni tkwię w niecodziennej sytuacji. Cieszę się, że zawodnicy potrafią skupić się na swoich obowiązkach. To co się dzieje wokół mnie w mediach i ta atmosfera plotek i nieoficjalnych informacji powoduje, że niełatwo się pracuje. Łatwiej było w Wiśle czy w Legii? Na pewno w obu klubach inaczej. Moim zdaniem konsekwencje powinny być wyciągane wobec możliwie najmniejszej grupy, dlatego mogę je wziąć na siebie. Przed bieżącym sezonem doszło w klubie do niespotykanej wcześniej sytuacji. Wszyscy musieliśmy się dotrzeć i potrzebowaliśmy na to trochę czasu. Nie uważam, aby moja współpraca z dyrektorem sportowym Markiem Jóźwiakiem była bardzo nerwowa. Oczywiście zdarzały się napięcia, ale podobne sytuacje zdarzają się w każdym miejscu pracy. Z perspektywy mogę powiedzieć, że dzisiaj w niektórych kwestiach podjąłbym inne decyzje personalne. Jednak nie uważam, że byliśmy źle przygotowani. Przecież przez niemal całą wiosnę graliśmy co trzy dni, a to rywalom brakowało sił w końcówkach spotkań – mówił Skorża na swojej przedostatniej konferencji prasowej w roli szkoleniowca warszawian.
– Od początku tej rundy graliśmy nieźle. Oczywiście zdarzały się słabsze występy jak w Bełchatowie i Gdańsku, jednak w większości meczów prezentowaliśmy się korzystnie. Brakowało nam stabilizacji formy. Cieszę się, że zdobyliśmy Puchar Polski, ponieważ w tej edycji wszyscy bardzo poważnie potraktowali te rozgrywki. Udane spotkania w tych rozgrywkach przeplataliśmy słabszymi występami w lidze. Być może zabrakło nam rytmu i w pierwszej części wiosny straciliśmy zbyt wiele punktów. Widać, że ta drużyna potrzebowała więcej czasu. Moim zdaniem Legia jesienią grała gorzej niż wiosną. Uważam, że zrobiliśmy kolosalny postęp. Naturalnie mieliśmy wiosną kryzys, ponieważ w sześciu spotkaniach zdobyliśmy jeden punkt. Jednak jakościowo nasza gra wyglądała nieźle. Także indywidualnie mieliśmy postępy. Cabral od początku wiosny prezentował równą formę. Manu słabiej rozpoczął rundę. Janek Gol przyszedł do nas nieprzygotowany i dlatego cieszę się, że tak dobrze wkomponował się w drużynę i potwierdza spore umiejętności. To pozytywy. Nie wszystkim się udało. Felix Ogbuke przyjechał do nas w trakcie sezonu, przed meczem z Polonią Warszawa. Gdybym miał go do dyspozycji podczas zgrupowań na Cyprze i Hiszpanii to jestem pewien, że jego przygoda z Legią wyglądałaby inaczej. Michal Hubnik również trafił do nas tuż przed ligą, ale szybko wkomponował się do zespołu. Szkoda, że zmagał się z kontuzjami. Przeciwko Polonii nie zagrają kontuzjowani Hubnik i Inaki Astiz. Daniel Łukasik, Dejan Kelhar i Felix Ogbuke zagrają w Młodej Legii – tłumaczył swój dotychczasowy pobyt w Legii Warszawa.
– Jeżeli chodzi o drużynę Polonii Bytom, to może zaskoczę, ale podoba mi się jej gra. Punkty to nie wszystko. My też mieliśmy okres, że graliśmy dobrze, stwarzaliśmy sytuacje, ale nie wygrywaliśmy. Polonia gra o życie, a każdy z jej zawodników o swoją karierę. Jestem pewien, że ich motywacja będzie olbrzymia. Jednak my musimy utrzymać miejsce medalowe – zakończył Skorża.
Po sobotnich spotkaniach w ligowej tabeli Ekstraklasy nadal mamy jeden wielki ścisk. Dość powiedzieć, że przedostatnia Arka Gdynia traci tylko 6 punktów do 6. Rakowa Częstochowa.