– Przed meczem zwracałem uwagę chłopakom na poczynania Arki na własnym boisku. To przecież tutaj wyeliminowali Polonię Warszawa i Śląsk Wrocław – powiedział po pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski Maciej Skorża.
Jego Legia Warszawa wygrała na wyjeździe z Arką 2:1 i jest blisko awansu do kolejnej rundy. – Nie zlekceważyliśmy Arki. Daniel Ljuboja miał bardzo poważne sprawy rodzinne, a mimo to przyleciał dzisiaj do nas do Gdyni, ponieważ jest ważnym ogniwem drużyny. To najbardziej pokazuje, że do meczu podeszliśmy bardzo poważnie – powiedział trener warszawskiego zespołu.
W lidze przed Legią ogromne wyzwanie, czyli starcie z wiceliderem – Ruchem Chorzów. – Zestawienie jedenastki na mecz z Ruchem jest dla mnie dużym wyzwaniem. Mam jednak nadzieję, ze sobie poradzę i wytypuje takich zawodników, którzy zapewnią nam zwycięstwo w sobotnim spotkaniu – przyznał Skorża.
– Myślę, że w sobotę to na Ruchu będzie ciążyła większa presja niż na nas. Można zaryzykować nawet stwierdzenie, że to chorzowianie będą faworytami spotkania lidera z wiceliderem tabeli. Mecz z Ruchem będzie bardzo ważny, ale o niczym nie zadecyduje – zakończył trener Legii.
Wyjaśniła się przyszłość Mariusza Kutwy. Zawodnik podpisał nową umowę z Wisłą Kraków, do 30 czerwca 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
Fatalny rzut karny Jakuba Łabojko! Nie tak to miało wyglądać [WIDEO]
Jakub Łabojko wykonywał rzut karny podczas serii jedenastek w meczu Pucharu Polski pomiędzy Piastem Gliwice a Górnikiem Zabrze. Gracz gospodarzy chciał oddać techniczny strzał, ale był on mocno nieudany.
Jagiellonia ponawia pismo do Kolegium Sędziów. Klub wciąż czeka na wyjaśnienia
Jagiellonia Białystok ponownie zwróciła się do Kolegium Sędziów PZPN w sprawie kontrowersyjnych decyzji z meczów z Legią Warszawa oraz Górnikiem Zabrze. Klub poinformował, że od 12 października nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi ani stanowiska dotyczącego wcześniejszego pisma.
To on został bohaterem Rakowa. Kapitalny występ Tarika Karicia
Tarik Karić długo czekał na swoją szansę w pierwszym zespole Rakowa Częstochowa, a gdy już ją dostał, wykorzystał ją w najlepszy możliwy sposób. 21-letni bramkarz wszedł na boisko dopiero przed rozpoczęciem dogrywki w meczu z Motorem Lublin, a kilkadziesiąt minut później został bohaterem awansu do 1/8 finału Pucharu Polski.
W Gliwicach do wyłonienia zwycięzcy konieczne były rzuty karne. W podstawowym czasie i po dogrywce na tablicy widniało 0:0. Zabrzanie wygrali konkurs jedenastek 3:1.