– Przed meczem zwracałem uwagę chłopakom na poczynania Arki na własnym boisku. To przecież tutaj wyeliminowali Polonię Warszawa i Śląsk Wrocław – powiedział po pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski Maciej Skorża.
Jego Legia Warszawa wygrała na wyjeździe z Arką 2:1 i jest blisko awansu do kolejnej rundy. – Nie zlekceważyliśmy Arki. Daniel Ljuboja miał bardzo poważne sprawy rodzinne, a mimo to przyleciał dzisiaj do nas do Gdyni, ponieważ jest ważnym ogniwem drużyny. To najbardziej pokazuje, że do meczu podeszliśmy bardzo poważnie – powiedział trener warszawskiego zespołu.
W lidze przed Legią ogromne wyzwanie, czyli starcie z wiceliderem – Ruchem Chorzów. – Zestawienie jedenastki na mecz z Ruchem jest dla mnie dużym wyzwaniem. Mam jednak nadzieję, ze sobie poradzę i wytypuje takich zawodników, którzy zapewnią nam zwycięstwo w sobotnim spotkaniu – przyznał Skorża.
– Myślę, że w sobotę to na Ruchu będzie ciążyła większa presja niż na nas. Można zaryzykować nawet stwierdzenie, że to chorzowianie będą faworytami spotkania lidera z wiceliderem tabeli. Mecz z Ruchem będzie bardzo ważny, ale o niczym nie zadecyduje – zakończył trener Legii.
Media: Były piłkarz Cracovii, Rakowa i Lechii może wrócić do PKO Bank Polski Ekstraklasy
Matej Rodin pozostaje zawodnikiem z kartą na ręku po tym, jak z końcem czerwca rozstał się z Lechią Gdańsk. Chorwacki stoper miał w ostatnim czasie znaleźć się w kręgu zainteresowań polskich klubów.