Prezes Pogoni wyjaśnia w sprawie Sancheza. Mówi też o Grosickim
Tan Kesler wyjaśnia, że Pogoń zgodnie z prawem i standardami pozyskała Jordiego Sancheza. Prezes wyjaśnia kontrakt Grosickiego i jego rolę w zespole.
Tan Kesler, prezes Pogoni Szczecin, w rozmowie z Interią wyjaśnia szczegóły transferu Sancheza. Przekonuje, że pomorski klub zrobił wszystko właściwie. Mówi też o kluczowej roli Kamila Grosickiego w funkcjonowaniu drużyny.
Legalne działania
— Informacja o klauzuli odstępnego w kontrakcie zawodnika była publicznie znana. Nie działaliśmy więc za plecami jego ani klubu. […] Nie uważam, żebyśmy zrobili cokolwiek nieetycznego, nielegalnego albo sprzecznego ze standardami rynku transferowego — wyjaśniał Kesler.
Prezes szczecińskiego klubu mówi, że próbowano poinformować włodarzy Wisły o zamiarze uruchomienia klauzuli Sancheza, a właściciele obu zespołów wyjaśnili już sobie całą sytuację. — Próbowaliśmy poinformować Wisłę i pana Królewskiego, że wiemy o publicznie ujawnionej klauzuli i zamierzamy z niej skorzystać. Rozumiem, że utrata zawodnika nie jest dla Wisły łatwa. Najważniejsze jest jednak to, że z tego, co wiem, właściciele obu klubów mieli już okazję porozmawiać, wyjaśnić swoje stanowiska i uspokoić sytuację — dodawał Kesler.
Działacz odniósł się także do obecnej sytuacji Kamila Grosickiego i jego wpływu na zespół. —Kamil nadal jest liderem szatni i pomaga młodszym zawodnikom. Widziałem, jak tłumaczył napastnikom, w jaki sposób mogą zdobywać bramki. Efthymis Koulouris strzelał gole, ale Kamil miał duży udział w tym, jak funkcjonował na boisku. Mamy wobec Kamila lojalność — komentował prezes Pogoni.(KŚ)