W Warszawie nikt już nie rozpamiętuje bezbramkowego remisu z Lechem Poznań. Maciej Skorża, opiekun Legii dał jasno do zrozumienia, że teraz trzeba się skupić na zbliżającym się meczu z Rapidem Bukareszt, które może mieć decydujący wpływ na układ w tabeli w rozgrywkach Ligi Europy.
Legia po zwycięstwie w Bukareszcie przed dwoma tygodnia, znajduje się w bardzo korzystnej sytuacji. Ewentualne trzy punkty zdobyte w rewanżowym meczu z Rapidem mogą przybliżyć podopiecznych Skorży do zajęcia premiowanego awansem miejsce w swojej grupie.
– Nie ma w nas strachu przed czwartkowym spotkaniem. Mamy za sobą zbyt wiele ważnych meczów, abyśmy się czegoś obawiali – zdradził Skorża. – W drużynie jest olbrzymia koncentracja. Wiemy, że wygrana da nam wiele, ale szanujemy Rapid. Rumuni zagrają o wszystko. Moim zdaniem nasi rywale zaatakują nas od pierwszej minuty, tak jak w niedzielę uczynili to lechici – dodał opiekun „Wojskowych”.
– Chcemy skopiować wyczyn Lecha z ubiegłego sezonu i znaleźć się w kolejnej rundzie rozgrywek Ligi Europy, ale nie możemy powielać błędów „Kolejorza” i słabo prezentować się w Ekstraklasie. Przed tym spotkaniem wszyscy są zdrowi – kontynuował.
Skorża odniósł się także do bardzo dobrej sytuacji kadrowej w swoim zespole. Mimo sporego natłoku spotkań, piłkarzy Legii omijają kontuzję. – Nie obawiam się o formę chłopaków przed spotkaniem z Rapidem. Trzy dni to wystarczająco dużo, aby dojść do siebie po meczu ligowym – powiedział.
– Życzyłbym sobie, aby nasze mecze ligowe następujące bezpośrednio po potyczce w Lidze Europy odbywały się możliwie najpóźniej. Cały czas mam w pamięci sytuację po meczu w Bukareszcie. Wylądowaliśmy w Warszawie w piątek po północy i mieliśmy niewiele czasu na regenerację przed potyczką z Widzewem – zakończył Skorża.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.