Jeszcze kilka tygodni temu warszawskie media donosiły, że największym wygranym zimowego obozu przygotowawczego jest Jakub Kosecki. Młodzieniec strzelał gole podczas zgrupowań, znakomicie prezentował się od strony fizycznej. Ostatecznie jednak nie znalazło się dla niego miejsce w składzie Wojskowych.
Kosecki w pierwszych, oficjalnych meczach sezonu nie błysnął formą. W pierwszym meczu ze Sportingiem Lizbona Kosecki pojawił się na boisku w drugiej połowie, ale nie pokazał niczego ciekawego. Ba, kilkakrotnie jego zagrania doprowadzały kibiców do szewskiej pasji.
Ostatecznie Skorża zadecydował więc, że Kosecki zostanie wypożyczony do Lechii Gdańsk. Jak dowiedział się Fakt, Legia zapewniła sobie absencję Koseckiego w przedostatniej kolejce sezonu, gdy Lechia zagra właśnie z warszawską ekipą. W umowie pomiędzy klubami znalazł się bowiem zapis mówiący o tym, że ewentualna gra Koseckiego w meczu przeciwko Legii zakończy się wpłaceniem przez Lechię 200 tys. złotych.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.