Świadkami skandalicznego zachowania byliśmy podczas towarzyskiego starcia Liverpoolu z Sevillą. Czerwoną kartką za chamski i brutalny faul ukarany został Joris Gnagnon, a jego zagranie położyło się cieniem na całym spotkaniu.
Juergen Klopp nie mógł uwierzyć w to co zobaczył (fot. Reuters)
Zawodnik Sevilli pozwolił sobie w 76. minucie na bezmyślne sfaulowanie Yassera Laroucina, atakując go od tyłu. Gnagnon nie miał najmniejszego zamiaru odebrać rywalowi piłki, a jego celem były nogi piłkarza Liverpoolu, który chwilę później musiał zostać na noszach zniesiony z boiska.
Faulujący został oczywiście od razu usunięty z boiska z czerwoną kartką, chociaż protestował i nie chciał pogodzić się z decyzją arbitra.
Oceńcie zresztą sami.
A friendly?
Sevilla’s Gnagnon shown a straight red for his ridiculous challenge on Liverpool’s Larouci
Mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem Sevilli, dla której gole strzelali Nolito (37 min.) i Alejandro Pozo, który wpisał się na listę strzelców w momencie, gdy jego drużyna grała w osłabieniu (90 min). Jedyną bramkę dla Liverpoolu zdobył z kolei Divock Origi (44 min.)
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.