Jeżeli ktoś myślał, że VAR całkowicie wyeliminuje sędziowskie błędy w futbolu to się srodze pomylił.
Milik na pierwszym planie po ostatniej kolejce Serie A.
Najnowszy przykład z Serie A. W końcówce meczu Arkadiusz Milik zdobył gola na wagę wygranej 3:2. Polak w trakcie radości zdjął koszulkę i został ukarany drugą żółtą kartką, a co za tym idzie czerwoną. Gol został jednak anulowany po wideoweryfikacji, a kary od sędziego nie.
Okazuje się jednak, że gol Milika był prawidłowy. Sędziowie VAR skupili się na zdarzeniu w polu karnym, a nie na szerokim planie. Okazuje się, że w grze byli jeszcze dwaj piłkarze, a o spalonym nie może być mowy.
Po jednej błędnej decyzji Juventus stracił piłkarza i dwa punkty. Skandal to mało powiedziane.