Nie było niespodzianki w drugim z trzech zaplanowanych na piątkowy wieczór meczów Nice 1. Ligi. GKS Tychy pokonał przed własną publicznością Górnika Łęczna (2:0).
Ryszard Tarasiewicz miał powody do zadowolenia po meczu z Górnikiem (fot. Łukasz Skwiot)
Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza od początku rundy wiosennej spisują się bardzo dobrze, a na własnym terenie z reguły nie tracą punktów. Nic więc dziwnego, że kibice przy ul. Edukacji liczyli na to, że ich drużyna pójdzie za ciosem i ponownie potwierdzi wysoką dyspozycję.
Tyszanie od początku prezentowali lepszy futbol, ale walczący o utrzymanie goście nie zamierzali tanio sprzedawać skóry i także stwarzali sobie okazje bramkowe. Znakomicie spisywał się jednak Konrad Jałocha, który w kilku sytuacjach ratował skórę swoim kolegom z pola.
Na otwarcie wyniku musieliśmy czekać do drugiej połowy, a konkretnie do 62. minuty, kiedy to w polu karnym Górnika faulowany był Marcin Biernat i sędzia wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się z kolei Kamil Zapolnik.
Goście nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po stracie pierwszego gola, a już GKS wyprowadził drugi, tym razem posyłający rywala na deski. W 66. minucie Łukasz Grzeszczyk dośrodkował piłkę przed bramkę Górnika, a tam odnalazł się Zapolnik, który strzelił swojego drugiego gola.
Więcej goli w Tychach już nie zobaczyliśmy i mecz zakończył się przekonującym zwycięstwem gospodarzy. Wygrana ucieszyła miejscowych kibiców tym bardziej, że piłkarz uczcili klubowe urodziny.
Wieczysta Kraków bez licencji na Ekstraklasę! Komunikat klubu
Wieczysta Kraków ma realne szanse na awans do PKO BP Ekstraklasy. Krakowski klub nie otrzymał jednak licencji umożliwiającej występy na najwyższej klasie rozgrywkowej. Klub już zapowiedział odwołanie.
Za wcześnie na świętowanie. Śląsk nie dał rady wygrać z ŁKS
Wygrana z ŁKS Łódź, mogła zapewnić Śląskowi Wrocław awans do PKO BP Ekstraklasy. Wrocławianie jednak po godzinie gry przegrywali 0:2 i później zmuszeni byli gonić wynik.