Diego Simeone po raz kolejny potwierdził, że jest znakomitym trenerem. Argentyńczyk wprowadził Atletico Madryt do półfinału Ligi Mistrzów i nic dziwnego, że praktycznie ze wszystkich stron zbierał słowa pochwały.
Diego Simeone nie ukrywał swojej radości po meczu z Barceloną
Sam zainteresowany przyznał po rewanżowym meczu z Barceloną (2:0), że ani na moment nie zwątpił w awans do najlepszej czwórki Champions League. – Jestem bardzo szczęśliwy – powiedział Simeone po końcowym gwizdku.
– Rozegraliśmy świetne zawody z niezwykle trudnym przeciwnikiem. Ani jednak na moment nie straciliśmy wiary. Cały czas wierzyliśmy w awans do półfinału – dodał.
Argentyński szkoleniowiec kilka słów skierował również do kibiców. Atmosfera na Vicente Calderon była bowiem niezwykle gorąca przez całe 90 minut. – Kibice byli wspaniali. Cały czas w nas wierzyli i ani na chwilę nie odpuszczali z dopingiem – zakończył.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.