Siemieniec ocenił grę Jagi. „Były momenty, z których byłem zadowolony”
Jagiellonia Białystok przegrała z FK Bodo/Glimt 1:4 w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Adrian Siemieniec był jednak daleki od krytyki swoich podopiecznych.
Mistrzowie Polski prowadzili już od 4. minuty, ale to było wszystko, na co stać ich było we wtorek w rywalizacji ze swoim odpowiednikiem z Norwegii. Przez kolejnych 86 minut dominował już wyłącznie zespół Kjetla Knutsena.
– Było widać duże doświadczenie Bodo/Glimt. Zderzyliśmy się z inną intensywnością i jakością. Były fragmenty, z których jestem bardzo zadowolony i to aż dziwne, że u siebie przegraliśmy 0:1, a na wyjeździe aż 1:4. Uważam, że to był inny mecz i mimo porażki, możemy opuścić stadion z wypiętą klatą i podniesioną głową – stwierdził Adrian Siemieniec w rozmowie z Kanałem Sportowym.
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Spitygniew
13 sierpnia, 2024 23:02
Przegrywa w dwumeczu 1:5 i wypięta klata i podniesiona głowa…Droga do nikąd.
Zbyszek
13 sierpnia, 2024 23:22
Tak był momenty….kolejne bolesne doświadczenie będzie z Ajaksem lub Panathinaikosem chyba że Jagielonia wejdzie na inny poziom.
Oficjalnie: Szymon Marciniak wyróżniony! Polski arbiter poprowadzi spotkanie Ligi Mistrzów
To będzie pierwsze spotkanie Champions League sędziego z Płocka od końcówki listopada ubiegłego roku. Nasz eksportowy arbiter poprowadzi spotkanie Liverpoolu z Galatasaray.
Król na nowo przywdział odświętne szaty, a Sokół wzbił się ponad szczyty [KOMENTARZ]
Jeśli ktoś do tej pory nie rozumiał, na czym polega magia Realu Madryt w Lidze Mistrzów, to po obejrzeniu wczorajszego meczu, chyba już nie trzeba będzie mu tego tłumaczyć.
Znów to zrobili! Bodo/Glimt pewnie wygrywa i jest blisko ćwierćfinału LM!
Norwegowie to absolutna rewelacja tej edycji Ligi Mistrzów. Bodo/Glimt pewnie wygrało ze Sportingiem w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i jest bliskie awansu do ćwierćfinału.
Przegrywa w dwumeczu 1:5 i wypięta klata i podniesiona głowa…Droga do nikąd.
Tak był momenty….kolejne bolesne doświadczenie będzie z Ajaksem lub Panathinaikosem chyba że Jagielonia wejdzie na inny poziom.
Nie wejdzie. Śmiem przypuszczać, że mecze Jagi z Ajaxem mogą mieć podobny przebieg jak z Bodo/Gliny albo Wisły z Rapidem.
Polska nie ma zadnej druzyny do walki o LM