W ostatnim meczu trzynastej kolejki La Liga Sevilla pokonała Betis. Dzięki trzem punktom podopieczni Julena Lopeteguiego awansowali na czwartą pozycję w tabeli.
Czy Lopetegui poprowadzi Sevillę ku Lidze Mistrzów? (fot. Reuters)
Oba zespoły są w tym sezonie na zupełnie różnych biegunach jeśli chodzi o formę sportową. Przed tą serią gier Betis wygrał zaledwie trzy mecze ligowe i z dorobkiem trzynastu punktów plasował się dopiero na piętnastym miejscu w tabeli. Sevilla była natomiast piąta, a suma jej oczek wynosiła dwadzieścia jeden. Meczowi daleko było jednak do miana pojedynku Dawida z Goliatem. W końcu to derby.
Mimo to, lepiej rozpoczęli je ci „lepsi”, a konkretnie Lucas Ocampos. Argentyńczyk przejął bezpańską piłkę w polu karnym gospodarzy i płaskim strzałem pokonał golkipera rywali. Było to niejako potwierdzenie dobrej dyspozycji 25-latka, który zdobywał bramki w dwóch z poprzednich trzech występów.
Chwilę później na 2:0 mógł podwyższyć Ever Banega, lecz po jego strzale futbolówka nieznacznie minęła prawy słupek. Porzekadło mówi, iż niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak w istocie stało się tym razem. W ostatnich sekundach pierwszej połowy do wyrównania doprowadził Loren, który wykorzystał przytomne zgranie Emersona po dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska.
W drugiej części gry do głosu ponownie doszli goście. Luuk de Jong wykorzystał świetne otwierające podanie Banegi i wpakował piłkę do siatki. Na trafienie Holendra próbował odpowiedzieć między innymi Alex Moreno, lecz jego uderzenie głową było zbyt słabe, a wynik do końca nie uległ już zmianie.
Zwycięstwo zagwarantowało gościom awans na czwartą lokatę w tabeli. Betis jest siedemnasty.
Real postawi ultimatum klubowi Serie A! W przeciwnym wypadku talent wróci do Madrytu
Zanosi się na to, że do Realu Madryt po 2 latach wróci młoda gwiazda, uczestnik tegorocznych mistrzostw świata. Jego obecny pracodawca będzie miał jednak możliwość wykupienia go.
Atletico wyceniło Alvareza. FC Barcelona musi wydać fortunę na piłkarza!
Julian Alvarez po ostatnim meczu Argentyny oznajmił, że jego celem jest transfer do innego klubu. Atletico nie chce go sprzedawać, tym bardziej do FC Barcelony. Kwota wykupu jest kosmiczna.