Pierwsza
w tym sezonie porażka Juventusu w Serie A stała się faktem! W
sobotnim spotkaniu ósmej kolejki ligi włoskiej Stara Dama przed
własną publicznością przegrała 1:2 z rzymskim Lazio.
Foto: Łukasz Skwiot
Mecz
rozgrywany na Allianz Stadium w Turynie lepiej rozpoczęli
gospodarze. W 24. minucie gry Juventus wyszedł na prowadzenie po
golu Douglasa Costy. Brazylijski skrzydłowy z bliskiej odległości
dobił uderzenie Samiego Khediry, które wybronił Thomas Strakosha.
Wydawało
się, że Juventus odniesie spodziewane zwycięstwo, tymczasem druga
połowa była popisem gości z Rzymu. Dwie minuty po przerwie
wyrównującą bramkę zdobył Ciro Immobile: snajper Lazio
sfinalizował bardzo dobrą akcję całej drużyny i płaskim,
precyzyjnym strzałem pokonał Gianluigiego Buffona. Asystę przy tym
trafieniu zanotował Hiszpan Luis Alberto.
Zaledwie
siedem minut później Immobile ponownie wpisał się na listę
strzelców. Reprezentant Włoch został sfaulowany w polu karnym
przez Buffona, a następnie sam pewnie wykorzystał jedenastkę.
Juventus
w samej końcówce spotkania miał doskonałą okazję na uratowanie
punktu. W siódmej minucie doliczonego czasu gry sędzia odgwizdał
faul Patricia Gabarrona na Federico Bernardeschim w obrębie
szesnastki Lazio. Do piłki postawionej na jedenastym metrze od
bramki podszedł Paulo Dybala, jednak strzał Argentyńczyka
znakomicie wybronił Strakosha!
Po
bardzo emocjonującej końcówce meczu mistrzowie Włoch przegrali
1:2 z Lazio. Dla turyńskiej drużyny to dopiero pierwsza porażka w
obecnym sezonie w Serie A. W tej chwili Juve zajmuje trzecie miejsce
w ligowej tabeli, ze stratą dwóch punktów do liderującego Napoli.
W
sobotnim meczu przeciwko Lazio nie wystąpił Wojciech Szczęsny.
Polski bramkarz spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych
gospodarzy.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.