Przejdź do treści
Serial z cyrylicą #RetroPN

Polska Reprezentacja Polski

Serial z cyrylicą #RetroPN

– Transfer do Osasuny zawdzięczam Jankowi Urbanowi, który w Pampelunie cieszy się ogromnym autorytetem. Pod koniec rundy wiosennej Janek złożył mi telefoniczną ofertę. Szefowie hiszpańskiego klubu wcale nie zamierzali mnie oglądać. Opinia Janka wystarczyła – mówił w 1998 roku Mirosław Trzeciak.
Mirosław Trzeciak podczas zgrupowania reprezentacji Polski, jesień 1998 roku (FOT. WŁODZIMIERZ SIERAKOWSKI/400mm.pl)

Rozmawiał Dariusz ŁUSZCZYNA

Pana transfer z drużyny mistrza Polski, Łódzkiego KS, do hiszpańskiej Osasuny Pampeluna zaskoczył wielu kibiców. Niektórzy z nich początkowo nie chcieli wierzyć, że pan – jeden z najlepszych polskich piłkarzy – dla hiszpańskiej drugiej ligi gotowy jest poświęcić grę w czołowym zespole ekstraklasy, zrezygnować z walki o awans do Ligi Mistrzów i na dodatek skutecznie ukryć się przed oczyma selekcjonera Janusza Wójcika. Ale może właścicielami Osasuny zostali najbogatsi szejkowie?

W mojej decyzji nie ma ani niczego dziwnego, ani tym bardziej zabawnego. Kiedyś powiedziałem, że jeżeli otrzymam poważną ofertę z zagranicy, to z niej skorzystam. Natomiast mojego zainteresowania na pewno nie wzbudziłby wyjazd związany z ewentualnym wypożyczeniem do zachodniego klubu. A na transfer do Osasuny proponuję spojrzeć z nieco innej strony. Mam 30 lat, grałem w kraju, którego reprezentacja w ostatnich kilkunastu latach nie uczestniczyła w żadnym z turniejów rangi mistrzostw Europy, czy mistrzostw świata. Takiemu zawodnikowi jak ja trudno jest dokądkolwiek wyjechać. Tymczasem otrzymałem dwie konkretne propozycje – z Fortuny Kolonia i Osasuny Pampeluna. W obu przypadkach w rachubę wchodził transfer definitywny, obie oferty gwarantowały mi stabilizację. Głównie finansową, choć nie tylko… Dlaczego miałem nimi wzgardzić i wybrać oczekiwanie na piłkarską emeryturę w polskiej lidze?

W porządku, ale pamiętam jak narzekał pan na dwa poprzednie, nieudane epizody zagraniczne – w szwajcarskim Young Boys Berno i izraelskim Maccabi Tel Awiw. Czy nie obawia się pan, że i tym razem może się nie udać?

Do Young Boys przyjechałem dzień przed pierwszym meczem ligowym. Ale mój certyfikat nie zdążył dotrzeć do szwajcarskiej federacji. Na dodatek nie miałem gdzie mieszkać, brakowało mi pieniędzy. Potem okazało się, że Young Boys wcale nie zamierza mnie z Lecha wykupywać. Po czterech miesiącach wróciłem do Polski. A mój pobyt w Izraelu trwał raptem trzy tygodnie. W barwach Maccabi rozegrałem tylko jeden mecz w rundzie wstępnej Ligi Mistrzów. W obu przypadkach można więc mówić o improwizacji. Do dzisiaj obwiniam za nią mego byłego menedżera, Heinza Grulera. Uważam, że ten człowiek zmarnował dwa lata mojej kariery. Na szczęście już się od niego uwolniłem, więc karta powinna się odwrócić. Transfer do Osasuny zawdzięczam Jankowi Urbanowi, który w Pampelunie cieszy się ogromnym autorytetem. Pod koniec rundy wiosennej Janek złożył mi telefoniczną ofertę. Szefowie hiszpańskiego klubu wcale nie zamierzali mnie oglądać. Opinia Janka wystarczyła…


Wielu sympatyków ŁKS pytało dlaczego nie przeszedł pan do Osasuny dopiero po rozegraniu dwumeczu z Manchesterem United?

Termin rewanżowego spotkania ŁKS z Kjapazem Giandża w niewielkim tylko stopniu kolidował z datą rozpoczęcia letniego okresu przygotowawczego piłkarzy Osasuny. Gdybym natomiast wystąpił przeciw Manchesterowi United, to pojawiłbym się w Pampelunie dopiero cztery dni przed pierwszym meczem ligowym. A na takie rozwiązanie Hiszpanie po prostu nie chcieli się zgodzić. 

Na jak długo podpisał pan umowę z Osasuną?

Do czerwca 2000 roku. Na warunki finansowe kontraktu nie narzekam. W ŁKS nawet w mistrzowskim sezonie zarabiałem mniej… Ale pieniądze, choć to sprawa istotna, w tym przypadku nie odegrały najważniejszej roli. Bardzo chciałem zmienić otoczenie i klimat. A po kilku sierpniowych sparringach przekonałem się, że w drugiej lidze hiszpańskiej tempo gry jest znacznie szybsze niż w polskiej ekstraklasie. Jestem przekonany, że od sportowej strony nie tylko nie stracę, lecz nawet zyskam! 

W początkowym okresie pobytu w słabym, choć wtedy jeszcze pierwszoligowym, Sportingu Gijon podobnego zdania jak pan był Cezary Kucharski…

Zarówno pierwsza, jak i druga liga hiszpańska do łatwych nie należą. Zdaję sobie sprawę, że i ja mogę wkrótce do Polski powrócić. Osasuna stawia na grę atletyczną, choć w zespołach naszych rywali przeważają zawodnicy niewysocy, lecz za to dynamiczni i bardzo szybcy. Przyznam, że od początku miałem spore trudności z przystosowaniem się do tutejszego sposobu gry. Regularnie traciłem na wadze, ciągle czułem się zmęczony, więc już po powrocie z treningu wskakiwałem do łóżka i zasypiałem. Mogłem spać minimum dwanaście godzin na dobę… Ale piłkarze Osasuny przed sezonem bardzo intensywnie trenują. Zdarza się, że dzień po dniu, od piątku do niedzieli, rozgrywaliśmy mecze towarzyskie. Powiem wprost – w drugiej lidze hiszpańskiej od nowa uczę się grać w piłkę! Tu rola napastnika sprowadza się do gry z klepki i natychmiastowego wyjścia na pozycję. 

Ilu ma pan konkurentów do miejsca w ataku?

Trzech. Gramy w ustawieniu wyjściowym 1+4+4+2. Tylko bramkostrzelny Jose Angel Ziganda, który w poprzednim sezonie był zawodnikiem pierwszoligowego Athletic Bilbao, może liczyć na pewne miejsce w napadzie Osasuny. Teoretycznie ja mam być jego partnerem i obaj od początku graliśmy w większości meczów towarzyskich. Wystarczyło jednak, że kilka akcji mi nie wyszło, a już trener sadzał mnie na ławce rezerwowych. Głównymi zaletami naszego zespołu są wybieganie i gra w defensywie. Drużyna musi mozolnie wypracowywać sytuacje strzeleckie, więc ewentualny brak koncentracji ze strony napastników jest odbierany krytycznie. Ostatnio Janek Urban, który wkrótce ma zająć się szkoleniem młodzieży, w rozmowie ze mną wyraził nadzieję, że go nie zawiodę. W lidze będę więc grał pod szczególną presją…


Ale stres wyzwala u pana dodatkowe bodźce, że wspomnę gole w trzech kolejnych meczach reprezentacji – z Rosją, Ukrainą i Izraelem!

Moją karierę reprezentacyjną można przyrównać do początkowego okresu gry w ŁKS, kiedy po długiej przerwie chciałem pokazać się z jak najlepszej strony. Na dodatek i w ŁKS, i w reprezentacji grałem z nożem na gardle. Jedno niepowodzenie każdą z tych przygód mogło zakończyć. Trener Wójcik dał mi szansę, a ja doskonale zdawałem sobie sprawę, że drugiej już nie otrzymam. Długo musiałem dojrzewać do gry w reprezentacji, by dopiero dzisiaj być świadkiem zmian zachodzących w polskim futbolu. Nasza piłka wciąż jednak odstaje od zachodnioeuropejskiej. Można to dostrzec choćby w Pampelunie. Nawierzchnia każdego z pięciu bocznych boisk Osasuny jest lepsza od płyt, na których mecze rozgrywają kluby polskiej ekstraklasy. 

Za kilka dni reprezentacja Polski, meczem wyjazdowym z Bułgarią, zainauguruje eliminacje do finałów Euro 2000. Czy tym razem mamy choć cień szansy na wyjście z grupy?

Najważniejsze, żeby udało nam się nawiązać równorzędną walkę ze wszystkimi rywalami. W meczach z krajami, które kiedyś były republikami ZSRR szczęście na razie mi dopisywało. Przed ponad rokiem zdobyłem bramkę w spotkaniu z Gruzją, a ostatnio także z Rosją i Ukrainą. A w Bułgarii też używają cyrylicy…

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 35/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Polska Reprezentacja Polski

Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat

Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.

02.09.2025 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski  
Trening Reprezentacji Polski przed meczem z Holandia
n/z Bartlomiej Dragowski
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

02.09.2025 Katowice
Football Polish National Team 
Training session ahead of match against Netherlands
Bartlomiej Dragowski
Credit Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]

Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?

Ellis Simms of Coventry City celebrates his goal to make it 1-3, during the Emirates FA Cup Semi-Final match Coventry City vs Manchester United at Wembley Stadium, London, United Kingdom, 21st April 2024

(Photo by Gareth Evans/News Images) in London, United Kingdom on 4/21/2024. (Photo by Gareth Evans/News Images/Sipa USA)
2024.04.21 Londyn
pilka nozna puchar anglii
Coventry - Manchester United
Foto Gareth Evans/News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Wszystko jasne! Wtedy poznamy powołania Jana Urbana

Gdzie i kiedy transmisja powołań Jana Urbana do szeregów reprezentacji Polski? Znamy odpowiedź na to pytanie!

2025.11.14 Warszawa
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Holandia
N/z Jan Urban
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.11.14 Warszawa
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round Poland - Netherlands Warsaw PGE Narodowy
Polska - Holandia
Jan Urban
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Reprezentant Polski przejdzie zabieg na sercu

Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.

2025.03.21 Warszawa
pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Litwa
N/z Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.03.21 Warsaw
Football - World Cup 2026 Qualifying round
Poland - Lithuania
Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”

Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.

Eredivisie: NEC Nijmegen v Feyenoord Rotterdam Nijmegen - Jakub Moder of Feyenoord during the thirtieth competition round of the 2025/2026 Eredivisie season. The match is set between NEC Nijmegen and Feyenoord Rotterdam at Goffertstadion on 12 April 2026 in Nijmegen, The Netherlands. Copyright: xYannickxVerhoevenx
2026.04.12 Nijmegen
pilka nozna , liga holenderska
NEC Nijmegen - Feyenoord Rotterdam
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej