Spotkanie z Wisłą Kraków było szczególnym dla skrzydłowego Ruchu Chorzów, Marka Zieńczuka. Doświadczony piłkarz wrócił na stadion, na którym w przeszłości święcił wielkie sukcesy. „Niebiescy” przegrali 2:3, jednak zdaniem Zieńczuka nawet zwycięstwo było w ich zasięgu.
– Jedziemy z dużym niedosytem do domu. Bardzo żałujemy, że tutaj nie zdobyliśmy osiągnąć przynajmniej jednego punktu, a szansa była nawet i na trzy – wyznał po meczu pomocnik Ruchu. – Myślę, że zagraliśmy dobre spotkanie. Co mogę więcej powiedzieć. Nie chcę wypowiadać się na temat Wisły, bo na pewno zrobią to fachowcy. Miała dzisiaj dużo szczęścia, była bardzo skuteczna i strzeliła nam trzy gole. To na pewno nie napawa nas optymizmem – dodał.
Na pytanie, czego zabrakło do wywiezienia z Krakowa korzystnego rezultatu, Zieńczuk powiedział: – Możliwe, że spokoju, może takiego wyrachowania. Na pewno nie determinacji. Może trzeba było poczekać przy tym stanie 2:2 na swoją jedną okazję i wtedy dopiero dopełnić formalności – kontynuował. – Ale widać było, że drużyna dobrze się czuje. Chcieliśmy pójść za tym ciosem i zrobić coś więcej, ale zostaliśmy skarceni ze stałego fragmentu gry – zakończył.
Wychowanek Zagłębia w Motorze. Długoletni kontrakt
Wychowanek Zagłębia Lubin, Dominik Gregorski nie doczekał się debiutu w PKO BP Ekstraklasie. Może będzie mu to dane w Motorze Lublin, z którym właśnie podpisał kontrakt.
Kolejny transfer Wisły na horyzoncie! Królewski określił termin
Niebawem powinniśmy poznać nazwisko kolejnego nowego zawodnika Wisły Kraków. Prezes Białej Gwiazdy, Jarosław Królewski, podał nawet przybliżony termin realizacji.