Dobry trener, ale nie ma wyników. Ileż to razy zdanie wypowiedziane niegdyś przez Kazimierza Górskiego było w różnych sytuacjach powtarzane. Teraz jest przypominane przy okazji zatrudnienia Jana Urbana w roli selekcjonera naszej reprezentacji
Chociaż nie jest to do końca prawdą, bo nowy selekcjoner ma w dorobku kilka trofeów, tyle że doszedł do nich dawno temu. Urban jest ceniony w branży, lubią go kibice i dziennikarze, ale od dawna nic nie dołożył do swojej gabloty. Ma wprawdzie w dorobku trenerskim tytuł mistrzowski i Puchar Polski wywalczony z Legią, ale to było dwanaście lat temu. Z warszawskim zespołem sięgnął też po Puchar Polski w roku 2008, tak jak i po Superpuchar. Potem zdobył jeszcze Superpuchar w 2016 roku z Lechem Poznań, ale powiedzmy sobie szczerze, nie jest to trofeum specjalnie u nas cenione, bo wywalczone dzięki wygraniu zaledwie jednego meczu. Można zatem wysnuć wniosek, że jego szczyt zawodowy był kilka lat temu. Tyle że praca trenera klubowego i bycie selekcjonerem to dwie zupełnie inne rzeczy.
Rzeczony Górski, gdy pod koniec 1970 roku obejmował kadrę narodową, nie mógł się pochwalić znaczącymi sukcesami klubowymi. Największym było doprowadzenie dziesięć lat wcześniej Legii do wicemistrzostwa Polski. Przez następną dekadę jego kolekcja nie powiększyła się o jakieś trofeum. Natomiast jako selekcjoner pan Kazimierz okazał się geniuszem, z biało-czerwonymi przełamywał bowiem bariery wcześniej dla nich nieosiągalne, zdobywając po raz pierwszy medal olimpijski i to od razu złoty, jako pierwszy zajął trzecie miejsce na mistrzostwach świata i jeszcze wywalczył olimpijskie srebro. Jego następca Jacek Gmoch przed podjęciem się prowadzenia drużyny narodowej jako pierwszy trener nie miał żadnych trofeów. Mimo to potrafił biało czerwonych wprowadzić do najlepszej ósemki mundialu ’78.
Antoni Piechniczek objął reprezentację w 1981 roku mając na koncie wygranie z Odrą Opole pierwszej edycji wakacyjnego Pucharu Ligi w 1977. Natomiast jako selekcjoner biało-czerwonych Piechniczek dwukrotnie awansował z reprezentacją Polski do finałów MŚ. W 1982 roku zakończyło się to zajęciem po raz drugi w historii przez biało-czerwonych 3 miejsca na mundialu, a cztery lata później awansem do 1/8 finału.
Na kolejne wyjście naszej reprezentacji z grupy na dużym turnieju czekaliśmy aż 40 lat, gdy pod wodzą AdamaNawałki doszła do ćwierćfinału Euro 2016. Przed przyjęciem niemal trzy lata wcześniej posady selekcjonera Nawałka przez wiele lat trofeów nie kolekcjonował. W sezonie 2000-01 miał udział w wywalczeniu przez Wisłę Kraków tytułu mistrzowskiego i Pucharu Ligi, z tymże zespół Białej Gwiazdy prowadził przez zaledwie dwa i pół miesiąca pod koniec rozgrywek. Jako selekcjoner zyskał natomiast ogromną sympatię kibiców, a poza awansem na mistrzostwa Europy zakwalifikował się z reprezentacją Polski na mistrzostwa świata w roku 2018, co stało się po dwunastoletniej przerwie.
Do prowadzenia reprezentacji trzeba mieć specyficzne predyspozycje. Mając do dyspozycji najlepszych piłkarzy kraju trzeba stworzyć drużynę, która będzie miała wspólny cel. Wydaje się, że Urban ma takie cechy, a życie pokaże, czy dopisze mu także szczęście.
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Stańczyk
17 lipca, 2025 10:34
W mediach mainstreamowych , pismaki się zachwycają super trenerem. Same sukcesy, choć nie objął jeszcze reprezentacji oficjalnie…. Wszędzie o Urbanie, jako najlepszym trenerze we wszechświecie. Zakładam więc, że Urban awansuje z reprezentacją na Mundial i zdobędzie Mistrzostwo Świata, bo po takich rekomendacjach i opisach jego sukcesów – inny wynik byłby rozczarowaniem.
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Za kilka miesięcy, najdalej za rok, zmieni się narracja tych omc. pismaków.Zobaczycie.
Zbyszek
17 lipca, 2025 11:35
Nawałka czy Piechniczek też nie mieli jakieś wielkich osiągnięć a zostali dobry trenerami reprezentacji Polski więc dajmy szansę trenerowi Urbanowi tym bardziej że nie jest to postać ananimowa tylko dobrze znana na rynku trenerski w Polsce.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.
W mediach mainstreamowych , pismaki się zachwycają super trenerem. Same sukcesy, choć nie objął jeszcze reprezentacji oficjalnie…. Wszędzie o Urbanie, jako najlepszym trenerze we wszechświecie. Zakładam więc, że Urban awansuje z reprezentacją na Mundial i zdobędzie Mistrzostwo Świata, bo po takich rekomendacjach i opisach jego sukcesów – inny wynik byłby rozczarowaniem.
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Za kilka miesięcy, najdalej za rok, zmieni się narracja tych omc. pismaków.Zobaczycie.
Nawałka czy Piechniczek też nie mieli jakieś wielkich osiągnięć a zostali dobry trenerami reprezentacji Polski więc dajmy szansę trenerowi Urbanowi tym bardziej że nie jest to postać ananimowa tylko dobrze znana na rynku trenerski w Polsce.
Gratuluję. Współczuję.