Przyszłość Sebastiana Madery w Widzewie Łódź stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Jak donosi „Gazeta Wyborcza” klub chce pozbyć się zawodnika, a i sam piłkarz nie ukrywa, że jest już „zmęczony” Widzewem i bardzo chętnie zmieniłby otoczenie.
Na początku obecnego tygodnia wydawało się, że Madera jest na najlepszej drodze do tego by zostać zawodnikiem Jagiellonii Białystok. Wielkim zwolennikiem sprowadzenia tego właśnie piłkarza do klubu był Czesław Michniewicz, jednak po tym jak został on zwolniony, transfer obrońcy Widzewa zawisł w próżni.
Madera ma jeszcze cztery lata do końca swojego kontraktu z łódzkim klubem, jednak coraz częściej słychać głosy, że już nie jest mu po drodze z Widzewem. – Chcę odejść, choć nie wiem jeszcze gdzie. Chcę odpocząć od Widzewa, bo jestem tutaj już osiem lat i tylko przez pół roku miałem uśmiech na twarzy – powiedział sam zainteresowany w wywiadzie dla „lodz.sport.pl”.