Tylko jeden gol padł w starciu Leicester City z Liverpoolem. Najlepszy na boisku był Kasper Schmeichel, bez interwencji którego Lisy nie sięgnęłyby po trzy punkty.
Salah zawiódł. (fot. Reuters)
Mohamed Salah nie kojarzy się z pomyłkami. Szczególnie w trwającym sezonie, w którym według wielu jest najlepszym piłkarzem świata. Liczby mówią same za siebie – Egipcjanin zdobył 22 bramki i zaliczył 9 asyst. W angielskiej ekstraklasie przewodzi zarówno klasyfikacji strzelców, jak i kreatorów.
A jednak dziś się pomylił. W 14. minucie został sfaulowany przez Wilfreda Ndidiego i uzyskał rzut karny. Kasper Schmeichel obronił jego uderzenie z wapna, a po dobitce głową piłka trafiła w poprzeczkę. Jeśli chodzi o występy ligowe, Salah zmarnował jedenastkę po raz pierwszy od 2017 roku.
2 – Mohamed Salah has missed only his second ever penalty in the Premier League, and first since October 2017 vs Huddersfield – he had scored each of his previous 15 attempts from the spot before tonight. Human. #LEILIVpic.twitter.com/1M87S95qFP
Jeśli atakującego The Reds uznać za antybohatera potyczki, bramkarz Lisów był jej bohaterem. Salaha zatrzymał jeszcze raz, a do tego nie dał się pokonać Diogo Jocie, Sadio Mane, Virgilowi van Dijkowi i Konstantinosowi Tsimikasowi. Dawno nie widziano go w tak wysokiej dyspozycji.
Na pochwałę zasłużył też Ademola Lookman – strzelec jedynego gola. Anglik zapewnił Leicester City zwycięstwo w 59. minucie, kilkadziesiąt sekund po tym, jak pojawił się na murawie.
Liverpool przegrał drugi mecz w tym sezonie Premier League. Zajmuje drugie miejsce w tabeli, ale do Manchesteru City traci już sześć punktów. Lisy awansowały na dziewiątą pozycję.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.