– Przez pierwsze 55 minut całkowicie dominowaliśmy nad Realem. Byliśmy lepszym zespołem – uważa trener Napoli, Maurizio Sarri.
Maurizio Sarri mocno żałuje porażki z Realem.
We wtorkowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Napoli przegrało z Realem Madryt 1:3. W pierwszym spotkaniu też padł taki wynik i również to Włosi jako pierwsi strzelili gola. – We wtorek byliśmy lepsi od Realu. Do 55. minuty całkowicie dominowaliśmy nad najlepszym zespołem na świecie. Byliśmy wtedy naprawdę bliscy awansu – powiedział Sarri na konferencji prasowej.
Szkoleniowiec Napoli dodał, że dwa gole Sergio Ramosa odebrały jego drużynie entuzjazm i wiarę w zwycięstwo. – Nie byliśmy już w stanie grać tak, jak do 55. minuty. A graliśmy wtedy świetnie. Pierwszy raz widziałem, by gracze Realu tak rozpaczliwie wybijali piłkę na oślep – stwierdził Sarri.
Trener Napoli przyznał także, iż pierwsza faza meczu daje Napoli nadzieję na przyszłość i pokazuje, że zespół jest gotów, by walczyć z najlepszymi na świecie.
Neapolitańczycy po odpadnięciu z Champions League mogą się więc skupić na Serie A, gdzie rywalizują z Romą o wicemistrzostwo Włoch.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.