Fernando Santos wraz z Janem Bednarkiem pojawili się na przedmeczowej konferencji prasowej. Obaj odpowiadali na pytania dziennikarzy.
Jan Bednarek już na samym początku spotkania z mediami został zapytany o słynny już wywiad Roberta Lewandowskiego. – Lewy to najlepszy piłkarz w historii polskiej piłki. Ma prawo do własnej opinii. Mamy dużo charakteru w drużynie, w pewnych aspektach i sytuacjach meczowych może tego zabrakło, w ważnych momentach nie potrafiliśmy tego kontrolować, ale mamy bardzo dobry zespół, dużo jakości – jeżeli sami w siebie uwierzymy, to będziemy to pokazywać na boisku. – powiedział obrońca Southampton.
Odniósł się też do swojej obecności na zgrupowaniu. – Jeżeli selekcjoner mnie powołuje i ceni moje umiejętności, to wychodzi na to, że jestem przygotowany. Championship to wymagająca liga, nadal są to wymagające drużyny i wysoki poziom. Ja robię swoje, ciężko pracuję i staram się pokazywać, że do reprezentacji wnoszę dodatnią wartość. – dodał.
Najważniejsze jest dla nas jutrzejsze spotkanie. Porozmawialiśmy wewnątrz grupy, wyjaśniliśmy pewne kwestie. Ważne jest też to, że byliśmy wewnątrz grupy szczerzy. To, co dzieje się na odprawach, powinno zostawać na odprawach. Najważniejsze jest to, że wiemy, co mamy robić. – oznajmił.
Selekcjoner na początku odniósł się do nietypowej kwestii. – Powiedziano mi, że dziennikarze po wczorajszej konferencji prasowej mówili, że moje spóźnienie było brakiem szacunku wobec nich. I bardzo dobrze. Tylko ja się nie spóźniłem, stałem 10 minut przed drzwiami i dopiero wtedy powiedziano mi, żeby wejść. Należy mieć takie rzeczy na uwadze.
Fernando Santos później odniósł się już do kwestii reprezentacji: -Mam nadzieję, że reprezentacja odpowie na poziomie. Musimy mieć chłodną głowę, ale gorące serca, żebyśmy nie powtórzyli tego, co wydarzyło się w dwóch słabych połowach meczów z Czechami i Mołdawią. Wszystko już przegadaliśmy, zawodnicy wszystko zrozumieli. Atmosfera jest fantastyczna. Zawodnicy angażują się, co było widać podczas wczorajszego treningu. – powiedział selekcjoner biało-czerwonych.
– Musimy pokazać, że jesteśmy skoncentrowani, że mamy pasję, że gramy za nasz kraj. Jeśli to zrobimy, szansa, że wygramy, jest zawsze duża. Jestem przekonany, że zawodnicy jutro to zrobią. Póki tu będę, jestem Polakiem. Chcę, żeby Polska pojechała na EURO 2024. – skwitował.
Dziennikarze dopytywali również, kto wystąpi jutro u boku Roberta Lewandowskiego. – Obaj [Arkadiusz Milik i Karol Świderski] mają zalety, nie mogę ich porównać, ufam dwóm z nich, każdy na swój sposób jest dobry, może przynieść wiele dobra dla reprezentacji. – dodał na koniec konferencji.