To był ciekawy mecz, bo obie drużyny walczą o awans do Ekstraklasy. Faworytem był ŁKS.
W 25. minucie mogło być 1:0 dla ŁKS-u, ale jakimś cudem piłka nie wpadła do bramki.
Kolejne minuty to dwie świetne okazje dla gospodarzy, ale zmarnował je Maciej Śliwa.
W 53. wynik spotkania otworzył Goku, który pokonał Alexandra Bobka z rzutu karnego.
Chwilę potem gospodarze wyrównali po golu Mateusza Kowalczyka.
W doliczonym czasie gry łut szczęścia dopisał gospodarzom, bo Julio Rodriguez skierował piłkę do własnej bramki i dzięki temu ŁKS cieszy się z jakże cennych trzech punktów.
Stal Rzeszów pokonała, na wyjeździe, 1:0 Odrę Opole. Gospodarze grali ponad połowę meczu w przewadze jednego zawodnika, ale nie potrafili tego wykorzystać.