Sam Allardyce nie zostanie nowym menedżerem Leicester City. Doświadczony Anglik wykluczył podjęcie pracy na King Power Stadium, gdzie ze swoim stanowiskiem pożegnał się niedawno Craig Shakespeare.
„Big Sam” nie zostanie menedżerem Leicester City (fot. Reuters)
Leicester zdecydowało się na zwolnienie szkoleniowca z powodu rozczarowujących wyników zespołu w obecnym sezonie. Od początku kampanii popularne „Lisy” wygrało zaledwie jedno spotkanie, a czarę goryczy przelał remis na własnym stadionie z West Bromwich Albion.
Wśród możliwych następców Shakespeare’a wymieniano właśnie bezrobotnego aktualnie Allardyce, jednak on sam wykluczył możliwość powrotu do zawodu. – Mimo tego jak bardzo byłbym zadowolony z prowadzenia tak wielkiego kluby jak Leicester City, uważam, że to nie jest mój czas – powiedział, cytowany przez „talkSPORT”.
– Nie jestem gotowy. Na razie cieszę się moim życiem poza zawodem trenera i nic w tej materii się nie zmieniło od końca ubiegłego sezonu – dodał.
Kto więc mógłby przejąć stery Leicester City? Wysoko w notowaniach stoją akcje takich fachowców jak Alan Pardew czy też Chris Colleman.
Gwiazdor negocjuje z Arsenalem. Niebawem ogłoszenie nowej umowy
Declan Rice negocjuje przedłużenie swojego kontraktu z ,,Kanonierami''. 27-latek gra tam od 2023 roku. Nowa umowa ma zawierać podwyżkę pensji.
Dekada w jednym miejscu? Jest nowy kontrakt trenera w Premier League
Arsenal przedłużył kontrakt ze swoim obecnym szkoleniowcem. Arteta zasiada na ławce ,,Kanonierów'' od 2019 roku, a jeśli wypełni nową umowę przepracuje dekadę w jednym klubie.