Pozyskanie Macieja Sadloka, to zdecydowanie największe wzmocnienie Ruchu Chorzów przed nowym sezonem. Jest to już druga przygody obrońcy z Niebieskimi, ale jak sam zdradził – nie żałuje decyzji o powrocie na Cichą.
– Wiedziałem, że w Chorzowie czeka mnie ciężka praca, ale właśnie dlatego wybrałem Ruch, choć miałem inne oferty z kraju i zagranicy. Chciałem wrócić na właściwe tory. Ruch daje mi taką możliwość. Wiedziałem, że nie spotkam tu obcych ludzi, wiedziałem, że wracam do swojej drużyny. Mam nadzieję, że z kolegami z Ruchu powalczymy o coś w tym sezonie – powiedział Sadlok.
Jego zdaniem, Ruch ma wszelkie atuty, by także w kolejnym sezonie walczyć o najwyższe laury na krajowym podwórku. To jednak nie jedyny cel Niebieskich na przyszłą kampanię. – Myślę, że nie wypadniemy gorzej, niż w ubiegłym. Ruch jest bardziej doświadczoną drużyną, niż gdy z niej odchodziłem do Polonii. To może zaprocentować także w pucharach europejskich, w których już graliśmy dwa lata temu – dodał.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.