Przełamanie Rakowa. Pogoń zakończyła serię zwycięstw
Na zakończenie 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa pokonał Pogoń Szczecin 2:1. Portowcy kończyli mecz w dziewiątkę i z obrońcą w bramce.
Spotkanie rozpoczęło się pomyślnie dla szczecińskiej Pogoni. W 5. minucie po składnej akcji Darko Churlinov skorzystał z podania Jana Biegańskiego. Później goście oddali inicjatywę Rakowowi, lecz ten miał problem z kreacją konkretnych sytuacji. W 40. minucie Medaliki dostały rzut karny po faulu Kellyna Acosty na Marihu Emrelim. Do jedenastki podszedł Lamine Diaby-Fadiga. Pogoń miała szczęście, gdyż Gwinejczyk nie trafił w bramkę. Do przerwy utrzymało się jednobramkowe prowadzenie Portowców.
Z przytupem w drugą połowę wszedł Raków. W pole karne dośrodkował Emreli, a tam główką do bramki trafił Patryk Makuch. Później tempo spotkania spadło i obie drużyny szukały na siebie sposobu. W 67. minucie bramkę dla Pogoni nieuznaną z powodu spalonego zdobył Jordi Sanchez. Na prowadzenie w 73. minucie wyszedł Raków. Tym razem w pole karne dośrodkował Erick Otieno. Do główki doszedł Bogdan Racovitan i trafił do siatki pierwszy raz w tym sezonie. W 90. minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Lukas Willen. W czasie doliczonym Jakub Jendryka trafił w słupek. Po chwili arbiter Szymon Marciniak pokazał czerwoną kartkę bramkarzowi Valentinowo Cojocaru za desperacką próbę zatrzymania Makucha. Trener Pogoni nie miał już ruchów na zmiany, więc w końcówce w bramce stał obrońca Dimitrios Keramitsis. W 4. minucie czasu doliczonego z pola bramkowego pomiędzy nogami tymczasowego bramkarza uderzył Tomasz Pieńko i ustalił wynik tego spotkania. (AC)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Fredryg
2 listopada, 2026 23:10
Dzisiaj za kilka elementów można pochwalić Szwarge… Chwilami jak nie on… zobaczmy dalej. Na pewno praca nad wyjściem spod pressingu, tu Pogoń o wiele lepiej wyglądała. Cały czas o wiele więcej oczekuje od Repki ( wolne reakcje może nie nadąża)…. No i niestety nadal sędziowie, koleżeństwo jest nawet w studiu telewizyjnym… Ewidentnie rzut karny dla Rakowa, przed takim ustawieniu ciała odległość nie ma znaczenia ( chyba że jest przepis, że dzisiaj obrońca blisko napastnika może zachować się jak bramkarz)… Ale dzisiaj ten temat zostawmy już od dawna ich obserwuję zwłaszcza w meczach Rakowa
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.
Dzisiaj za kilka elementów można pochwalić Szwarge… Chwilami jak nie on… zobaczmy dalej. Na pewno praca nad wyjściem spod pressingu, tu Pogoń o wiele lepiej wyglądała. Cały czas o wiele więcej oczekuje od Repki ( wolne reakcje może nie nadąża)…. No i niestety nadal sędziowie, koleżeństwo jest nawet w studiu telewizyjnym… Ewidentnie rzut karny dla Rakowa, przed takim ustawieniu ciała odległość nie ma znaczenia ( chyba że jest przepis, że dzisiaj obrońca blisko napastnika może zachować się jak bramkarz)… Ale dzisiaj ten temat zostawmy już od dawna ich obserwuję zwłaszcza w meczach Rakowa