– Szkoda, że nie wygraliśmy tego meczu, bo w przekroju całego spotkania byliśmy lepszym zespołem – ocenił zremisowany 3:3 mecz z Cracovią obrońca Legii Warszawa, Jakub Rzeźniczak.
– Przyjechaliśmy do Krakowa po trzy punkty, ale zabieramy tylko jeden. Teraz musimy skupić się jednak na spotkaniu pucharowym z Ruchem Chorzów – zaznaczył obrońca.
– Pierwsza bramka była bardzo przypadkowa, Cracovia wykorzystała zamieszanie w naszym polu karnym. Nie wiem, czy Wojtek trzymał piłkę w „piątce”, ale na pewno został kopnięty w ręce – powiedział Rzeniczak.
– Przy trzecim golu Ntibazonkiza przyjął piłkę ręką, a Inaki podobno nie dotknął Dudzica przy rzucie karnym, więc te bramki dla Cracovii były takie dziwne. Ponadto Kuba Wawrzyniak prawidłowo zdobył gola głową – podkreślił piłkarz.
Przed nami jeszcze 14 spotkań, więc jeszcze wiele punktów do zdobycia. Skupiamy się traz na następnych meczach, nie ma co rozpamiętywać. Trzeba wyciągnąć wnioski i poprawić naszą grę – zakończył Rzeźniczak.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.