Starcie Puszczy Niepołomice z ŁKS-em Łódź rozstrzygnie, który z beniaminków PKO BP Ekstraklasy jest na ten moment najlepszy.
ŁKS Łódź jest na razie najlepszym beniaminkiem. (fot. 400mm.pl)
Po pięciu kolejkach ów tytuł należy do gości dzisiejszego meczu. Z dorobkiem sześciu punktów zajmują trzynaste miejsce w tabeli. Gospodarze mają cztery oczka i są siedemnaści. Między nimi plasuje się jeszcze Ruch Chorzów – cztery punkty, szesnaste miejsce.
To odtworzenie kolejności z końcowej tabeli minionego sezonu Fortuna 1 Ligi. Jest w tym sens i logika – najmocniejsi wtedy są najmocniejsi również teraz.
Aby się to nie zmieniło, ŁKS nie może ulec Puszczy. Jeśli to zrobi, niepołomiczanie wdrapią się na szczyt minitabeli beniaminków.
– Wiadomo, że to jest zupełnie inne wyzwanie przed nami. Mecz z Puszczą na pewno nie będzie należał do łatwych ani przyjemnych. Trzeba się do tego spotkania przygotować i powalczyć o punkty. Po zwycięstwie nad Pogonią w zespole jest dobra atmosfera. Wiemy, że Puszcza jest nastawiona bardzo destrukcyjnie bym powiedział. Stąd takie ciężkie pojedynki. Nawet Legia, która grała przeciwko temu beniaminkowi miała duże kłopoty i wiemy, że jest to bardzo niewygodny rywal. Nie sądzę jednak, aby dziś gospodarze cały czas się bronili, bo oni nawet z Legią momentami bardzo wysoko wychodzili do pressingu i przeszkadzali. Więc tutaj różne scenariusze bierzemy pod uwagę, ale musimy się nastawić na taką ciężką przeprawę, bo niewygodnie się z nimi gra – powiedział w trakcie konferencji prasowej Kazimierz Moskal.