Maciej Rybus nie będzie zbyt ciepło wspominał niedzielnego klasyku ligi francuskiej. Obrońca Olympique Lyon podczas spotkania z Paris Saint-Germain spędził na boisku zaledwie 45 minut, a jego drużyna przegrała na własnym boisku (1:2).
Maciej Rybus zagrał w klasyku ligi francuskiej (foto: Ł.Skwiot)
Reprezentant Polski wyszedł w podstawowym składzie Lyonu, ale podobnie jak koledzy z zespołu, w pierwszej połowie zaprezentował się dość przeciętnie. Trener musiał więc zareagować i już w przerwie dokonał dwóch korekt w swojej ekipie. Macieja Rybusa zmienił Mathieu Valbuena, który dwie minuty po wejściu na plac gry wpisał się na listę strzelców.
Ostatecznie jednak, to paryżanie byli górą w tym meczu, a ich bohaterem okazał się Edinson Cavani – strzelec dwóch goli. Dla będącego w znakomitej formie Urugwajczyka były to już ju trafienia nr 15 i 16 w obecnym sezonie (liczone w Ligue 1 i Champions League).
Dzięki tej wygranej PSG zajmuje aktualnie trzecie miejsce w ligowej tabeli mając dokładnie tyle samo punktów (32) co AS Monaco i o jedno „oczko” mniej od rewelacyjnej drużyny z Nicei. Lyon jest dopiero siódmy i ma w dorobku zaledwie 22 punkty.