Epidemia koronawirusa wywiera niebagatelny wpływ na kondycję finansową piłkarskich klubów. Zdaniem Razvana Burleanu, prezesa Rumuńskiego Związku Piłki Nożnej, w bliskiej przyszłości na futbolowej mapy Rumunii może pozostać zaledwie garstka profesjonalnych drużyn.
Rumunia niebawem może popaść w piłkarski niebyt. (fot. Łukasz Skwiot/400mm.pl)
Liga 1, najwyższy szczebel rozgrywek piłkarskich w Rumunii, została zawieszona 12 marca. Pierwotnie piłkarze mieli wrócić do gry wraz z końcem marca, ale szybko okazało się, że ta jakże optymistyczna wizja nie urzeczywistni się, ze względu na postępującą epidemią.
Dotychczas na terenie całego kraju zdiagnozowano 5202 przypadki zakażenia koronawirusem. 229 osób poniosło śmierć. W ramach walki z rozprzestrzenianiem się zarazy tamtejsze władze postanowiły wprowadzić na okres jednego miesiąca stan wyjątkowy. Kilka dni temu rumuńscy decydenci podjęli decyzję o jego wydłużeniu o kolejne trzydzieści dni.
Oznacza to, że „piłkarskie rozgrywki będą zawieszone do co najmniej zakończenia stanu wyjątkowego, a więc 15 maja” – oznajmił Burleanu. Przekonywał on zarazem, że futbolowa federacja na bieżąco kreśli scenariusze wznowienia boiskowych zmagań.
Według Burleanu piłkarze muszą wrócić do gry „najszybciej jak będzie to możliwe”. W innym przypadku kluby, w których występują, mogą na zawsze przestać istnieć. „Najsilniejsze europejskie rozgrywki szacują straty między 20 a 25 procentami rocznych dochodów. Oczekuję, że podobny wpływ finansowy zostanie odnotowany na szczeblu rumuńskiej ekstraklasy, jeśli, rzecz jasna, piłkarskie zmaganie zostaną wznowione nie później niż w czerwcu” – powiedział.
„Obawiam się bowiem, że jeśli tego nie uczynimy, znajdziemy w Rumunii maksymalnie 16 profesjonalnych klubów piłkarskich, którym uda się przetrwać tak długą przerwę. Innymi słowy – ekonomiczne skutki mogą znacznie wykraczać poza ramy najczarniejszego scenariusza. I nawet jeśli niektóre kluby będą w stanie się uratować przed najgorszym, wpływ wywołanego przez epidemię kryzysu będzie w ich przypadku odczuwalny w nadchodzących latach” – zakończył.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.