Wszystko wskazuje na to, że rumuńska ekstraklasa będzie pierwszą ligą piłkarską na świecie, która dokończy sezon poza granicami kraju. Tamtejsza federacja i liga, jak informuje „Gazeta Sportuilor”, doszły do porozumienia, aby pozostałe do rozegrania mecze sezonu odbyły się w tureckiej Antalyi.
(fot. Łukasz Skwiot / 400mm.pl)
Światowa epidemia koronawirusa całkowicie sparaliżowała rozgrywki piłkarskie. Aktualnie władze futbolowe poszczególnych państw opracowują plany odnośnie rozstrzygnięcia przerwanego sezonu. Jedni decydują się na całkowite anulowanie sezonu, drudzy wręczają mistrzowskie medale na podstawie ostatniej kolejki ligowej, jeszcze inni chcą za wszelką cenę doprowadzić rozgrywki do końca na boisku.
W Rumunii jednak idą o krok dalej, a właściwie rzecz ujmując, o okrągłe tysiąc kilometrów dalej. Tamtejsze rozgrywki piłkarskie miałyby zostać wznowione na początku czerwca, ale nie w kraju, lecz w tureckiej Antalyi, gdzie mieści się rozległy kompleks hotelarsko-sportowy, umożliwiający zarówno zakwaterowanie każdego z członków drużyn, jak i rozegranie wszystkich meczów. Piłkarze wraz ze sztabami szkoleniowymi mieliby zostać przetransportowani na miejsce specjalnie wyczarterowanymi samolotami już w pierwszych dniach maja, po to, żeby w spokoju móc przygotować się do rozegrania ośmiu pozostałych kolejek.
Nie wszyscy jednak są entuzjastami tureckiej końcówki sezonu. „Nie sądzę, aby ten pomysł ostatecznie doszedł do skutku. To byłoby wielkie nieszczęście. Przecież w Antalyi w czerwcu temperatura potrafi dochodzić do nawet czterdziestu pięciu stopni Celsjusza!” – mówił wyraźnie wzburzony Florin Prunea, trener Dynama Bukareszt. I nie sposób nie przyznać mu racji, bowiem o tej porze roku, w tym właśnie zakątku świata, warunki atmosferyczne wyjątkowo nie sprzyjają grze w piłkę nożną.
Wątpliwości budzą również koszty całej operacji. Transport w obie strony, osobny pokój dla każdego z członków drużyny, wyżywienie oraz wynajęcie boisk – według kosztorysów nakreślonych przez rumuńskie władze piłkarskie – miałoby kosztować około dwa miliony euro, ale żaden z klubów bezpośrednio nie musiałby płacić ani grosza, ponieważ za finansowanie miałyby być odpowiedzialnie federacja i liga.
Krytycy tureckiego wariantu dokończenia rumuńskiej ekstraklasy wskazują również na liczbę zdiagnozowanych przypadków zakażeń koronawirusem w Turcji, która jest dziesięć razy większa niż w Rumunii (110 tysięcy do 11 tysięcy), argumentując, że z dwojga złego lepiej dokończyć sezon w kraju, gdzie panuje nieporównywalnie mniejsze zagrożenie. Ponadto również decydenci tureckiego futbolu pracują nad dokończeniem sezonu właśnie w Antalyi.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.