Mariusz Rumak wciąż bez zwycięstwa w roli szkoleniowca Lecha Poznań. Tym razem, prowadzony przez niego zespół przegrał z Białymstoku z Jagiellonią 0:2 i bardzo uszczuplił swoje szanse na zajęcie miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach.
Trener „Kolejorza” miał po meczu wiele pretensji do swoich piłkarzy, szczególnie za ich postawę w pierwszej połowie. – Jagiellonia zagrała z nami dokładnie tak jak chciała. Była cierpliwa, czekała na swoje okazje i liczyła na szybkich zawodników ofensywnych. To wszystko im się udało. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo słaba – wyznał.
– W drugiej musieliśmy się odkryć. Zmieniliśmy system i zagraliśmy dwoma napastnikami. Szybcy piłkarze Jagiellonii mieli dzięki temu jeszcze więcej miejsca w przodu i groźnie nas kontrowali i strzelili drugiego gola – zakończył Rumak.
Motor Lublin w samej końcówce potyczki z Cracovią odrobił dwubramkową stratę, wyrównał stan rywalizacji i zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Obejrzyj gole oraz najciekawsze akcje sobotniego meczu.
Co za comeback Motoru! W samej końcówce wyszarpał punkt w starciu z Cracovią [WIDEO]
Gdy w 82. minucie Gabriel Charpentier zdobył bramkę na 3:1 dla Cracovii, nic nie wskazywało na to, że Motor Lublin będzie w stanie wrócić jeszcze w sobotę do gry. Podopieczni Mateusza Stolarskiego wykazali się jednak nieprawdopodobną wolą walki, zdołali wyrównać stan rywalizacji i zapewnili sobie tym samym utrzymanie w Ekstraklasie.