– Chwała chłopakom za to, że w ciągu sześciu dni zagraliśmy trzy mecze i zdobyliśmy w nich dziewięć punktów. Kosztowało nas to mnóstwo sił – nie krył radości trener Rumak.
– Cieszą mnie gole Możdżenia i Ubiparipa oraz debiut Wolskiego. Nie był on zbyt długi, ale to jest dobry piłkarz i wierzę, że w przyszłości częściej będzie przebywał na boisku. Martwi jedynie kontuzja Arboledy – przyznał szkoleniowiec „Kolejorza”.
Lech z 38. punktami na koncie po sobotnim meczu powrócił do walki o podium T-Mobile Ekstraklasy.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.