Rollercoaster w Derbach Pomorza! Pogoń powalczy jeszcze o podium
W ramach 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy do głodnego podium Szczecina przyjechała Lechia. Po emocjonującym meczu i wymianie ciosów padł remis, który nie zmienia sytuacji Pogoni, wciąż muszącej wygrać z Jagiellonią.
Ostatnie tygodnie dla Lechii Gdańsk Johna Cravera mogą być uznane za bardzo udane. Cztery zwycięstwa w pięciu ostatnich spotkaniach, przypieczętowane utrzymanie w Ekstraklasie oraz ostateczne przyznanie licencji na grę w niej w przyszłym sezonie.
W Pogoni Szczecin miniony okres stał pod znakiem finału Pucharu Polski, ostatecznie przegranego jednak przez Portowców. Sytuacja w lidze nie wygląda jednak tragicznie, pozwalając wierzyć w awans do europejskich pucharów przez zakończenie sezonu na podium.
Aby podopieczni Roberta Kolendowicza wyprzedzili Jagiellonię na ostatniej prostej, niezbędnym warunkiem jest zwycięstwo w Białymstoku w 34. kolejce ligi, a w meczu z Lechią ważne było to, aby nie przegrać.
Zgodnie z oczekiwaniami, Lechia, mimo grania o pietruszkę, nie spuściła z tonu i postanowiła kontynuować dobrą passę. W 6. minucie gry świetne dośrodkowanie Rifeta Kapicia strzałem głową na bramkę zamienił Kacper Sezonienko. Sporą winą za straconą bramkę obarczony może zostać Danjiel Loncar, który w infantylny sposób zgubił napastnika gdańszczan, zostawiając go samego sobie tuż przed bramką Valentina Cojocaru.
Sezonienko otwiera wynik w Szczecinie! Precyzyjne dośrodkowanie Kapicia i mamy 1:0 dla Lechii! ⚽
Pogoń zdołała odpowiedzieć po niecałej pół godzinie gry — Adrian Przyborek po rajdzie prawą stroną boiska miał zamiar wycofać piłkę przed pole karne, lecz jego zagranie przeciął Elias Olsson. Interwencja Szweda okazała się na tyle niefortunna, że próba wybicia znalazła drogę do siatki gości, wyrównując stan spotkania.
Ups… 👀
Elias Olsson w dość niefortunny sposób pakuje piłkę do własnej siatki ⚽
Jak się okazało, remis nie zadowalał Lechii, która postanowiła odpowiedzieć Portowcom. W 40. minucie gry Camilo Mena zagrał piłkę do Ivana Zhelizko, a ten, z okolic 25. metra, huknął jak z armaty, nie dając Valentinovi Cojocaru najmniejszych szans na udaną interwencję.
Tuż przed przerwą, ponownie gola strzeliła Pogoń. Po długim zagraniu do Kolourisa grecki napastnik zgrał futbolówkę na skrzydło, do wbiegającego Przyborka. Młody zawodnik wypuścił sobie piłkę, uciekając rywalowi, a następnie posłał płaskie podanie w pole karne, gdzie akcję sfinalizował Ulvestad, doprowadzając do wyrównania tuż przed przerwą.
Rozstrzelali się! 😍 Ivan Zhelizko najpierw FANTASTYCZNIE uderzył z dystansu, ale tuż przed przerwą zdążył jeszcze wyrównać Ulvestad ⚽
Po przerwie wreszcie rytm złapała Pogoń. Ich przewaga w drugiej części spotkania zaowocowała ich pierwszym prowadzeniem w tym spotkaniu. Świetne dośrodkowanie Kamila Grosickiego znalazło nieupilnowanego Efthymiosa Koulourisa. Najlepszy strzelec Ekstraklasy musiał tylko sfinalizować akcję swojej drużyny z najbliższej odległości, co też zrobił, zdobywając swoją 27. bramkę w tym sezonie.
Duet Grosicki & Koulouris znowu w akcji! 27. gol Greka w tym sezonie! 🔥
Gdy Pogoń była już myślami w ostatniej kolejce sezonu, gdy bezpośrednio walczyć będzie z Jagiellonią o podium Ekstraklasy, psikusa postanowiła sprawić Lechia. Sprytna akcja Michała Głogowskiego i zabawa Polaka w polu karnym Portowców z 86. minuty przyniosła bramkę wyrównującą.
Potańczył w polu karnym! 😍 Michał Głogowski w efektownym stylu ustalił wynik spotkania na 3:3 💪
Bramka ta, choć ustaliła wynik spotkania, nie ma ona już większego znaczenia. Pogoń musi wygrać w przyszły weekend w Białymstoku, aby w przyszłym sezonie zagrać w europejskich pucharach. Dla Lechii remis wyszarpany Pogoni pozwolił na odskoczenie Zagłębiu Lubin o jeden punkt.
Piast poprawił swoją sytuację. Tak wygląda tabela Ekstraklasy
Po dzisiejszym meczu Piasta Gliwice z Lechem Poznań gospodarze oddalili się na 3 punkty od strefy spadkowej. Jednocześnie do 3 oczek stopniała różnica między dzisiejszymi rywalami.
Kryzys Legii trwa. Mioduski tłumaczy decyzję o zatrudnieniu Papszuna
Legia Warszawa wciąż nie potrafi wyjść z kryzysu. Pierwszy ligowy mecz pod wodzą Marka Papszuna zakończył się porażką, a głos w sprawie obecnej sytuacji klubu zabrał Dariusz Mioduski.
Piast Gliwice pokonał Lecha Poznań 1:0 w zaległym meczu 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zwycięstwo gliwiczanie w dużym stopniu zawdzięczają interwencjom swojego bramkarza.