W Liverpoolu odetchnęli z ulgą. Klub podjął decyzję o sprzedaży Luisa Suareza, co oznacza, że nie tylko zarobił pokaźną sumę, ale także pozbył się bardzo niesfornego – choć genialnego – zawodnika.
Płakać po Urugwajczyku nie zamierza menedżer The Reds, Brendan Rodgers. Jego zdaniem, Liverpool poradzi sobie bez napastnika, który w 133 meczach dla klubu zdobył 82 gole, a w poprzednim sezonie został królem strzelców Premier League.
– Myślę, że historia nauczyła nas, że żaden piłkarz nie jest i nigdy nie będzie większy i ważniejszy od klubu, w którym gra – powiedział Rodgers.
– Wierzę, że możemy być jeszcze lepsi i w nadchodzącym sezonie będziemy silniejsi. Czeka nas przecież walka nie tylko na krajowym podwórku, ale także na arenie międzynarodowej, w najlepszych rozgrywkach klubowych na świecie, czyli Lidze Mistrzów – dodał boss Liverpoolu.
Manchester City spadnie z Premier League! Oto prognozowana kara
Manchester City może stanąć w obliczu jednej z najpoważniejszych kar w historii Premier League. Brytyjski dziennikarz ujawnił, jaki scenariusz może czekać 10-krotnych mistrzów Anglii.