Robert Lewandowski odlicza już miesiące do przeprowadzki do Bayernu Monachium, jednak to wcale nie oznacza, że zamierza lekceważyć swoje obowiązki związane z występami w Borussii Dortmund. Polak udowodnił, że gra z pełnym zaangażowaniem podczas sobotniego meczu z Freiburgiem (5:0).
Reus i Lewandowski, to największe armaty Borussii Dortmund
„Lewy” strzelił podczas tego spotkania dwa piękne gole i ma już w obecnym sezonie Bundesligi aż sześć trafień zgromadzonych w siedmiu meczach. Nic więc dziwnego, że swojego klubowego kolegę komplementuje inna z gwiazda Borussii, Marco Reus, który przeciwko Freiburgowi także zdobył dwie bramki.
– Co ja mogę więcej powiedzieć o tym facecie? To po prostu snajper światowej klasy – powiedział Reus podczas rozmowy z oficjalną stroną internetową Bundesligi. – On ma niesamowity przegląd pola, widzi praktycznie wszystko, a dodatkowo w pojedynkach jeden na jeden jest praktycznie nie do zatrzymania. No i najważniejsze, Robert ma świetny instynkt strzelecki.
Reus odniósł się także do zbliżającego się wielkim krokami starcia BVB z Marsylią w Lidze Mistrzów. Jego zdaniem, po porażce z Napoli w pierwszej kolejce, Borussia nie może już sobie pozwolić na stratę punktów. – To będzie bardzo trudne spotkanie. Nie mamy jednak wyboru. Po przegranej w Neapolu po prostu musimy zdobyć trzy punkty – zakończył.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.